czwartek, 14 sierpnia 2014

Promocja książki "Druga Bitwa o Monte Cassino i inne opowieści" w Instytucie im. Piłsudskiego w Nowym Jorku






Instytut Józefa Piłsudskiego Kliknij tu aby zobaczyc tę wiadomość w swojej przeglądarce

Instytut Józefa Piłsudskiego w Ameryce

oraz EK Polish BookStore

zapraszają

w dniu 12 sierpnia (wtorek) o godz. 19:00

na spotkanie z dr Aleksandrą Ziółkowską-Boehm poświęcone jej najnowszej książce pt:

"Druga bitwa o Monte Cassino i inne opowieści"
Wydawnictwo Iskry sp. z o.o., 2014
Aleksandra Ziółkowska-Bohem, autorka ponad dwudziestu książek (wydanych w Polsce i po angielsku w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie), doktor nauk humanistycznych Uniwersytetu Warszawskiego, stypendystka między innymi amerykańskiej Fundacji Fulbrighta (2006/2007), kanadyjskiego Ministerstwa Kultury Ontario, nowojorskiej Fundacji Kościuszkowskiej. Członek między innymi ZAIKS-u, Warszawskiego Stowarzyszenia Pisarzy, amerykańskiego PEN CLUB-u (Nowy Jork). W 2001 roku otrzymała Złoty Exlibris Książnicy Pomorskiej, w 2006 amerykańską doroczną nagrodę stanu Delaware w dziedzinie literatury (creative non-fiction). Wśród jej książek są publikacje poświęcone twórczości Melchiora Wańkowicza, amerykańskim Indianom, są także opowieści oparte na współczesnej polskiej historii.
Na książkę Druga bitwa o Monte Cassino i inne opowieści składa się dziewięć opowiadań opartych na wydarzeniach historycznych towarzyszących drugiej wojnie światowej, takich jak Powstanie Warszawskie, bitwa pod Monte Cassino czy rzeź wołyńska. Autorka z dużą dozą empatii pokazuje losy swoich bohaterów. Są między nimi ludzie o znanych nazwiskach: Krystyna Wańkowiczówna, Zofia Korbońska, Janusz Brochwicz Lewiński „Gryf”, Marek Jaroszewicz, Zdzisław Starostecki, osoby, które wojna naznaczyła na zawsze.

Spotkanie poprowadzi Elżbieta Kieszczyńska (EK Polish Bookstore).
 
Zapraszamy!

Adres: 180 Second Ave (pomiędzy ulicami 11 i 12). Informacje na temat dojazdu
Informacje: tel. 212-505-9077, e-mail office@pilsudski.org
 
 
 
Aleksandra Ziółkowska-Boehm (po prawej) z prowadzacą spotkanie Elą Kieszczyńska (EK Polish Bookstore)


Zebranych, pisarkę i prowadzącą spotkanie przywitała w imieniu Instytutu Piłsudskiego Pani Magda Kapuscińska
 
 Po spotkaniu została grupa czytelników najnowszej książki "Druga bitwa o Monte Cassino".
 
 
 
 
Amerykańskie wydania książek Aleksandry Ziółkowskiej-Boehm
 

 

środa, 13 sierpnia 2014

Nie męczę wielbłąda. Beata Bednarz: Wywiad z Aleksandrą Ziółkowską-Boehm

 Nie męczę wielbłąda.
Beata Bednarz: Wywiad z Aleksandrą Ziółkowską-Boehm

- Spotykam swoich bohaterów niemal wszędzie. Znają moje książki. Może umiem słuchać, mają zaufanie, chcą się otworzyć; może to jakaś „tajemnica”? O ludziach boleśnie naznaczonych piętnem Historii, o tajemnicach swojego warsztatu, a także o najbardziej bolesnych fragmentach polskich dziejów mówi w rozmowie Beaty Bednarz Aleksandra Ziółkowska-Boehm, autorka Drugiej bitwy o Monte Cassino.

Niedawno nakładem wydawnictwa Iskry ukazała się Pani kolejna książka - Druga bitwa o Monte Cassino, składająca się z dziewięciu opowieści. Jej bohaterami są Polacy, boleśnie doświadczeni przez dziejowy huragan, jakim była druga wojna światowa. Wykorzystując wspomnienia jej uczestników i ofiar, skupia się Pani na ukazaniu trudnej historii Polski przez pryzmat jednostkowych losów. Co Pani czuje po opublikowaniu tej książki i jak długo powstawała? Z jakimi trudnościami przyszło Pani zmagać się przy gromadzeniu materiałów do niej? Jak dziś wspomina Pani pracę nad książką?

− Książka powstawała kilka lat. Od początku była mi bliska ze względu i na ludzi, o których pisałam, i tematykę. Trudnością było znalezienie odpowiedniego tonu na każdą z opowieści, każdy opisywany los. Aby czytelnik sam się wciągnął emocjonalnie, bez moich − narratora − gotowych ocen, bez zbędnych przymiotników. Im cięższe sprawy opisywałam, tym bardziej musiałam być powściągliwa, niemal wyciszona.

Czuję ulgę, że te historie poszczególnych ludzi zostały zapisane i są już w formie książki, a nie w moich planach. Żal mi, że większość moich bohaterów nie doczekała tej publikacji. Pisząc, ścigałam się z czasem, miałam bowiem do czynienia z ludźmi w podeszłym wieku.

Teraz mam kontakt z rodzinami moich bohaterów i mówią mi, jaka to dla nich satysfakcja.

Przywódcy wydają rozkazy, podejmują decyzje, za które płaci pojedynczy człowiek. Ofiarami są konkretni ludzie w różnym wieku, z nadziejami, marzeniami, ambicjami i planami, którym nagle życie się złamało, stracili najbliższych, stracili domy, niektórych wojna wyrzuciła z kraju. Ci, którzy przeżyli, płacili cenę często do końca swoich dni. Obrazy, które widzieli, powracają do nich i prześladują, szczególnie gdy są już starsi.

Książkę otwiera przejmująca opowieść generała Janusza Brochwicz-Lewińskiego o ostatnich dniach życia córki Melchiora Wańkowicza, Krystyny ps. "Anna". W czasie Powstania Warszawskiego był jej dowódcą. Widział, jak poległa szóstego dnia zrywu Polaków przeciwko niemieckiemu okupantowi i to on ją pochował. To świadectwo o bohaterskiej walce i śmierci córki pisarza ściska za gardło. Długo wpatrywałam się w fotografię Krystyny, dziewczyny z warkoczykami, których podobno nie miała już w chwili, gdy zginęła. Melchior Wańkowicz nie zdołał po wojnie znaleźć Janusza Brochwicz-Lewińskiego. Kontakt z nim urwał się na wiele lat. Pani udało się porozmawiać z „Gryfem” w listopadzie 2010 roku. Jego relację określiła Pani jako „ostatnie ogniwo dotyczące wspomnień poległej Krysi Wańkowiczówny”. Jak doszło do tego spotkania i co najbardziej Panią wtedy poruszyło? Jakie emocje Pani towarzyszyły?

-Zawdzięczam to spotkanie dwóm osobom: Agnieszcze Boguckiej i Annie Komorowskiej-Sławiec, z którymi połączyła mnie Zofia Korbońska. Gdy mi powiedziały, że w Warszawie mieszka „Gryf" – Janusz Brochwicz-Lewiński, że kilka lat wcześniej wrócił do Polski – zareagowałam natychmiast zdumieniem i radością. Pamiętałam ostatnie zdanie z Ziela na kraterze: Gryfa nie odnaleziono dotąd.

Jesienią 2010 roku miałam szansę go spotkać. Generał mówił wiele o samym Powstaniu, a także wiele o Krysi. Zginęła w szóstym dniu Powstania. Jej śmierć odczuł bardzo mocno, zrobiła na nim duże wrażenie. On ją pochował. Sam dwa dni później został postrzelony w szczękę, miał strzaskaną połowę twarzy, spalony język. Dwadzieścia godzin wyprowadzano go kanałami ze szpitala na Freta do szpitala na Marszałkowskiej. Po Powstaniu był w obozach. Z Murnau został wyzwolony przez Amerykanów, potem przebywał w szpitalu w Szkocji.

Byłam zdziwiona, że "Gryf", od 2004 roku mieszkający w Warszawie, nie został „odnaleziony” przez dziennikarzy czy ludzi pióra, że tę wstrząsającą historię ja wydobyłam w czasie jesiennego, kilkutygodniowego pobytu w Polsce. Opublikowałam swój tekst w „Plusie i Minusie” (29−30 stycznia 2011, s. 21−22). O Krystynie Wańkowicz natomiast napisała Barbara Wachowicz w swojej najnowszej książce Bohaterki Powstańczej Warszawy (Muza 2014).

Po długich rozmowach w warszawskim mieszkaniu „Gryfa” na Waryńskiego, kilka razy rozmawialiśmy przez telefon. Pytałam go wciąż, niemal przerywając wspomnienia ogólne i rozważania o Powstaniu, właśnie o Krystynę. Pytałam, jak to się stało, że Zofia Wańkowicz nie rozpoznała ciała córki. Wańkowisz pisze w Zielu na kraterze, że kiedy odkopywano groby w lutym, poznałaby córkę po plisowanej spódniczce, po warkoczach... Gryf mi przerwał i powiedział: „Ależ Krystyna nie miała warkoczy, obcięła je, i nie była w spódniczce, bo dziewczęta przebrały się w mundury zdobyte na Stawkach przez »Zośkę«...”

Wańkowiczowie o tym nie wiedzieli. W swoim tekście umieściłam zdanie: może matka nie rozpoznała ciała córki, bo była w mundurze i bez warkoczy. Nie śmiałam, nie mogłam napisać, że tak się stało. Pan Bóg wie, co się naprawdę stało.

Do Powstania Warszawskiego, którego 70. rocznicę właśnie obchodzimy, nawiązuje jeszcze jedna spisana przez Panią niezwykle interesująca opowieść. Wydobywa w niej Pani z niepamięci Wiesława Chrzanowskiego, który jest autorem około stu pięćdziesięciu fotografii pokazujących zryw powstańczy. To ogromnie cenne pamiątki historyczne. To musiało być niezwykłe przeżycie: móc obejrzeć te zdjęcia w towarzystwie ich autora oraz jego żony Haliny (z domu Borczykówny). Które zdjęcie najbardziej Panią zafascynowało? Co się dziś dzieje z tymi fotografiami? Czy są udostępnione szerokiej publiczności i czy ktoś o nie dba?

-Te zdjęcia są niezwykłe – każde jest piękne i poruszające. Byłam u Wiesława Chrzanowskiego w domu i mi je pokazywał. Oglądałam je w milczeniu, niemal nabożnie. Miał do każdego komentarz. Opowiedział, że trzymał aparat fotograficzny pod czapką. Bardzo chciałam napisać i o tych zdjęciach, i jego opowieści wokół nich.

Odłożyliśmy dalsze rozmowy aż do skończenia książki Kaja od Radosława czyli historia Hubalowego krzyża (w której pokazałam jego zdjęcia). Nigdy nie wiem, jak długo będzie trwać pisanie książki, moje prace przedłużały się. Kiedy chciałam już poświęcić cały czas na napisanie o „fotografie Powstania Warszawskiego”, Pan Chrzanowski, jak powiedziała żona Halina, już nie kojarzył. Było mi żal... Uważam, że materiału starczyłoby na całą książkę.

Skromny, niezwykły człowiek. W dodatku całe lata mylono jego nazwisko z Marszałkiem Sejmu, który był w Powstaniu, ale fotografii nie robił. Fotografie Wiesława Chrzanowskiego pojawiają się w różnych miejscach (kilka razy interweniowałam, pytając, dlaczego się ich nie podpisuje). Są obecnie w zbiorach Muzeum Powstania Warszawskiego. Niektóre kopie znajdują się w Niemczech.

Wiesław Chrzanowski zmarł w 2011 roku. W książce jest wzmianka o tym, że nie zdążyła Pani dokończyć rozmów z fotografem Powstania Warszawskiego, aby powstała duża opowieść, choć jest ona pasjonująca i potrzebna. Losy Wiesława Chrzanowskiego

i jego żony były dramatyczne, tak jak wszystkich uczestników i świadków Powstania, ale jest w ich relacjach coś, co mnie szczególnie poruszyło. Ich miłość, która zrodziła się w obliczu wojennego kataklizmu (przed wybuchem Powstania) i przetrwała, choć, jak wyznała p. Halina, każdy z nas przeszedł osobno różne koleje ciężkiego losu. Wyznała też, że jest Pani pierwszą osobą, której opowiada o swoich wojennych przeżyciach. O walce w Powstaniu Warszawskim opowiedziała Pani również Krystyna Jaroszewicz − żołnierz AK i sanitariuszka. Jak Pani dociera do świadków historii i jakie to poczucie być pierwszym słuchaczem ich bolesnych wspomnień z czasów wojennych? Dlaczego wcześniej z nikim nie dzielą się swoimi dawnymi losami, nawet z osobami im najbliższymi?

-Mnie także uderzyło to stwierdzenie Pani Haliny. Pisałam ten fragment ze ściśniętym gardłem. Powiedziała, że kiedy się rozstali – w czasie Powstania – myśleli, że się zobaczą następnego dnia, a zobaczyli po czterech latach. Mieli straszne przeżycia. Pani Halina, wysłana do Ravensbrück, nosiła z innymi ciała konających kobiet i kładła je na duży stos. Widziała niewyobrażalne sceny. Kiedy się z Wiesławem spotkali po wojnie, byli innymi ludźmi, ludźmi z ciężkimi przeżyciami. Nie usiedli i nie opowiedzieli sobie tych dramatów, które przeżyli. Zakopali je głęboko. Miłość przetrwała, pobrali się, urządzili życie w Warszawie powoli odbudowującej się.

Pokazuję w książce ich zdjęcia jako młodych ludzi – roześmianych i pięknych, z dobrych polskich rodzin. Po wojnie trzeba było „jakoś żyć”. Musieli mieć na to siłę. Nie wracali do swoich przeżyć, nie dzielili się nimi, życie codzienne było niełatwe. Nie o taką Polskę walczyli.

Dlaczego Pani Halina właśnie mnie opowiedziała swoje przejścia?... Nie wiem. Zaufała, że wysłucham ją ze zrozumieniem. Może „nadszedł już czas”?... Nie wiem.

Spotykam swoich bohaterów niemal wszędzie. Znają moje książki. Może umiem słuchać, mają zaufanie, chcą się otworzyć; może to jakaś „tajemnica”?

Krystyna z Brzezickich Jaroszewiczowa, mieszkająca na Florydzie, podzieliła się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami odnośnie do Powstania, życia na emigracji. Mnie się te jej myśli wydają ogromnie przejmujące. Mówiła o nowej Polsce, o cenie, którą się płaci za emigrację. Autoryzowała mój tekst, ale prosiła, by wstrzymać się z jego drukiem. Była wrażliwą osobą i nie chciała urazić w najmniejszym nawet stopniu uczuć swoich bliskich w Polsce. Teraz oni nie żyją, ona też nie żyje. A jej wspomnienia pozostały.

Polacy pamiętają i obchodzą 1 sierpnia rocznicę wybuchu Powstania, co napawa optymizmem. Czy odnosi Pani wrażenie, że w niszy zapomnienia znajduje się jednak rocznica innego tragicznego wydarzenia związanego z drugą wojną światową, mianowicie tak zwanej "krwawej niedzieli", która zapoczątkowała zbrodnie dokonane na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów, określane mianem rzezi wołyńskiej? W książce udziela Pani głosu Marii Kowal, której rodzina mieszkała we wsi Pendyki na Wołyniu. Ona sama nie mogła zapamiętać, co się stało w marcu 1943 roku, gdyż była wtedy, jak wskazuje tytuł jej opowieści, dzieckiem, które miało się narodzić, ale o morderstwach oddziału OUN-UPA w rodzinnej wsi słyszała od cudem ocalałych wtedy od pogromu rodziców, cioci i starszego rodzeństwa tyle razy, że czuje, jakby była wtedy z nimi. Aż trudno mi sobie wyobrazić, co oni wtedy przeżywali. Doznali tyle niesprawiedliwości i bólu…


-Maria Kowal z domu Sieczka straciła jedenaścioro osób bliskiej rodziny: dziadków, ciocie, wujków, kuzynów. Babcia i ciocie bite były metalowym prętem, ciocia z czworgiem dzieci została uduszona w domu...

Tragedia wołyńska jest zbrodnią okrutną i straszną. Nie do wyobrażenia. Losy poszczególnych ludzi i całych rodzin działają na nasze emocje Pisze się wiele. I trzeba wciąż o niej pisać, trzeba domagać się dialogu z Ukrainą na ten temat. Historycy obu stron jednak nie mają wspólnego głosu. Każda strona przytacza własne argumenty i działają emocje. Jestem za wyjaśnianiem, za pokazywaniem prawdy, za publikacjami. Obie strony powinny czytać wzajemne prace. Wyzwoliłyby się kolejne przeróżne emocje, ale najważniejsze, by się mówiło otwarcie o trudnych sprawach. Także one powinny mobilizować historyków do badań, ogłaszania źródeł i ich pokazywania. Przyznania, wyznania i przeprosiny zapewne oczyszczą atmosferę. Takie gesty świadczą o mądrości i sile narodu, nie o słabości.

Trochę zmienię temat. Prezydent George W. Bush przeprosił za udział w 1945 roku Stanów Zjednoczonych w układzie w Jałcie, który uprawomocnił kontrolę sowiecką nad Europą Wschodnią. Pozwolę sobie zacytować, co mówił 6 maja 2005 roku w Rydze: Porozumienie jałtańskie wpisało się w niesprawiedliwą tradycję Monachium i paktu Ribbentrop-Mołotow. Jeszcze raz, gdy negocjowały potężne rządy, wolność małych państw była w jakiś sposób pomijana. USA są współwinne podziału Europy, który dokonał się w Jałcie. Powojenna dominacja ZSRR w Europie Wschodniej była jedną z najgorszych rzeczy w historii.

 Takie oświadczenie było gestem pozytywnym i mocnym. Powtarzam: nie świadczącym o słabości, ale o mądrości narodu.

Zamykająca książkę najdłuższa opowieść spośród w niej zgromadzonych rzuca nowe światło na jedno z najważniejszych wydarzeń okresu drugiej wojny światowej, a mianowicie na bitwę o wzgórze Monte Cassino, kluczową niemiecką pozycję obronną (linia Gustawa), zdobytą 18 maja przez II Korpus Polski dowodzony przez generała Władysława Andersa. Spisała Pani relację żołnierza 3 plutonu z 3 kompanii tworzącej 4 Pułk Pancerny, który 17 maja 1944 roku dotarł na kluczowy punkt Widmo i ostrzelał schrony niemieckie − Zdzisława Juliana Starosteckiego, którego fascynujący życiorys stanowi zresztą gotowy scenariusz filmowy. W 1995 roku opowiedział on Pani swoją wersję zdobycia Widma. Ten wywiad, który zdecydował się opublikować Jerzy Giedroyć w „Zeszytach Historycznych”, wywołał prawdziwą burzę w emigracyjnym środowisku uczestników sławnej bitwy, stąd symboliczny tytuł książki. Opisała Pani drobiazgowo długi proces dochodzenia do prawdy historycznej oraz istny festiwal wzajemnych oskarżeń i chamskich słów, których nie szczędzili sobie nawzajem uczestnicy bohaterskiej bitwy o Monte Cassino Jak Pani radziła sobie z różnymi reakcjami, przeważnie przykrymi, na ten wywiad i jakie są dziś echa tej sprawy? Czy historycy podjęli zbadanie przebiegu zdobycia punktu Widmo? Czy powstaną lub powstają jakieś prace naukowe na ten temat? Zgłosił się przecież świadek, który potwierdził wersję opowiedzianą przez Starosteckiego. Jak wspomina Pani swoją znajomość z inżynierem Zdzisławem Starosteckim?

-Kilkuletnia znajomość ze Zdzisławem Julianem Starosteckim była niezwykle serdeczna i budująca, ale też trudna. Między innymi ze względu na przykry ton listów, które wysyłali do siebie (i kopie do mnie) dawni koledzy-żołnierze 2 Korpusu. W cytowanych w książce listach większość tych określeń wykropkowałam, bo się „nie dało czytać”.

W formie wywiadu opowiedziałam jego wersję zdobycia Widma. O tym przykrym konflikcie wiedziało ledwie kilka osób. Spór nie został rozstrzygnięty – bo czekano na koniec wojny. A po wojnie już każdy miał własne problemy. Teraz wszyscy już nie żyją.

Zdzisław Starostecki długo czekał, by opowiedzieć „swoją wersję”. Za długo. Nie można już było przeprowadzić rozmów z osobami, które przywoływał. A walczący wraz z nim żołnierze pod Monte Cassino nie chcieli w ogóle słyszeć o jakimś dawnym konflikcie, bojąc się, że wstrząśnie on mitem legendarnej wielkiej Bitwy.
Nie wiedziałam, jak zareagować. Nie można nic zmienić w książce Wańkowicza i jedyne, co można było, moim zdaniem, zrobić to właśnie forma wywiadu − aby opowiedział swoją wersję. Gdyby o wiele wcześniej upublicznił ją, można było sprawę zbadać, przytoczyć argumenty przywoływanych osób. Kiedy po kilku latach przeczytałam opis tychże zajść Bolesława Orlika, trzeciego w czołgu − to mnie dopiero zaskoczył.

Ogólnie − wszyscy byli bohaterami, w garączce bitwy każdy z nich krzyczał i reagował emocjonalnie, i po latach ma prawo zapamiętać tak, jak chciał zapamiętać. Dla mnie wszyscy są bohaterami, każdy w ferworze i gorączce bitwy ma prawo do wahań, lęku czy strachu i różnych innych odczuć. Stojąc lojalnie po stronie mojego rozmówcy, nie rzucam żadnych oskarżeń... Kim ja jestem i jakie mam prawo, by oceniać?

Rudolf Falkowski jako pilot między innymi legendarnego polskiego dywizjonu 303 oraz Janusz Krasicki lotnik i pasjonat lotnictwa, Zofia i Stefan Korbońscy jako jedni z twórców Polskiego Państwa Podziemnego − to inne niezwykłe postacie, których jeszcze nie przywołałyśmy w rozmowie, choć również na to zasługują… Wspaniałym przeżyciem było obcowanie z nimi za pośrednictwem Pani książki. Dlaczego Rudolf Falkowski jest tak słabo znaną postacią, mimo że bardzo zasłużoną w walkach o niepodległość Polski w czasie drugiej wojny światowej oraz w pracach na rzecz Polonii kanadyjskiej? Jak by Pani krótko przybliżyła nam jego sylwetkę i chlubny życiorys?

-O rodzinie Janusza Krasickiego piszę w Dworze w Kraśnicy. Ojciec Janusza, kapitan pilot Witold Krasicki, we wrześniu 1939 roku dostał się do niewoli sowieckiej, był jeńcem w Starobielsku i został zamordowany wiosną 1940 roku w Charkowie. Janusz, pasjonat lotnictwa, pilot szybowcowy, balonowy i samolotowy, członek personelu latającego Aeroklubu Polskiego w Warszawie w mojej nowej książce podzielił się niezwykłą wiedzą, jaką zdobył na temat lotów i samolotów, jakimi latał generał Władysław Sikorski.

Rudolf Falkowski, urodzony w Czortkowie w 1937 roku, jako mały chłopiec marzył, by być pilotem i pisarzem. Skończył Szkołę Pilotów w Stanisławowie, w maju 1941 roku wraz z 200-tysięczną grupą różnych narodowości, w tym Polaków, został wcielony do Armii Czerwonej. Pracował w sowchozach i kolejno przy produkcji samolotów. W kwietniu 1942 roku (dzięki układowi Sikorski − Majski) uzyskał zwolnienie z Armii Czerwonej i dołączył do Armii Polskiej. Znalazł się w obozie lotników w Kermine w Uzbekistanie i wraz z innymi transportowcem wojskowym dostał się do Szkocji. Po rocznym kursie szkolenia lotniczego latał w czterech dywizjonach angielskich i słynnym polskim Dywizjonie 303.

Niemal od dziecka pisał − notował swoje przeżycia, powstawał długi dziennik. Później pisał także powieści. Codzienne pisanie było dla niego radością, ale i swoistą obsesją. W późnych latach dopiero opublikował swoje pisanie. Stało się to dzięki przyjacielowi, Stefanowi Władysiukowi, bibliotekarzowi Biblioteki Polskiej w Montrealu, który zajął się jego maszynopisami i opublikował fragmenty jego wspomnień Żużle na dłoni i powieść Sprawa kapitana Amreicha. Książki wydane zostały w Montrealu w niedużym nakładzie, niewiele osób o nich wie. Pozytywną recenzję w „Polityce” napisał o nich profesor Jerzy Holzer.

Rudolf Falkowski doczekał się publikacji pierwszej książki, mając 88 lat. Zmarł w 2012 roku w wieku 93 lat w poczuciu spełnienia.

Choć Kresy od 17 września 1939 roku znajdują się poza granicami Rzeczypospolitej, to pozostały w naszych sercach. Pod względem tej tematyki książka jest swoistą kontynuacją Pani poprzedniej, równie udanej, książki
Lepszy dzień nie przyszedł już, tym bardziej że jedna z bohaterek najnowszej publikacji, malowniczo wspominająca swoje szczęśliwe dzieciństwo i wczesną młodość spędzoną na Wileńszczyźnie i Polesiu, Beata Chomicz z Duniń-Marcinkiewiczów, wypowie takie same, jakże symboliczne, słowa: Lepsze dni już chyba nie przyszły. Historie utrwalone w książce Lepszy dzień nie przyszedł już opowiadają o zagładzie nie tylko jednostek i rodzin, lecz także cywilizacji, jaką stworzyli Polacy przed wojną na pograniczu wschodnim. Majątki, dwory, winnice zmiotła historia. Czy starała się Pani zobaczyć te miejsca? Kobryń i Pińsk (Polesie), Dźwiniacz na Podolu, Stanisławów, Lwów, Zaleszczyki… Czy udało się Pani pojechać na Kresy, by pochodzić śladami bohaterów swoich książek?

 -Odwiedzałam miejsca w Polsce, o których piszę w książce wydanej w PIW-ie Dwór w Kraśnicy i Hubalowy demon, a więc Kraśnicę, Kunice, Opoczno. Natomiast... nie byłam nigdy na Kresach. Odbieram ich opis całym sercem i chcę odwiedzić te miejsca, a nie wędrować po innych jakże często dalekich rejonach świata. Na Kresy jeździ mój starszy brat Henryk, jeżdżą przyjaciele i znajomi. Mój dziadek, Józef Laśkiewicz, pochodził ze Żmudzi, przyjechał do Łodzi zakładać interes (jak w Ziemi obiecanej). Oglądam zdjęcia, słucham opowieści... Jeżeli mi życia starczy, to pojadę i odwiedzę wszystkie te miejsca, o których piszę i Pani teraz przywołuje.

Jak Pani książkę przyjęli jej bohaterowie oraz ich potomkowie i rodziny?

 -Spędziwszy wiele godzin na rozmowach, wysłuchiwaniu opowieści, ustalaniu szczegółów, nawiązują się szczególne więzy. Tym bardziej że ja sobie wybieram ludzi, o których piszę. Imponują mi zaangażowaniem, odwagą, prawością, wyborami w życiu. Stają się dla mnie jak moja rodzina.

Bohaterowie moich książek są zwykle do mnie także przywiązani. Okazują mi niezwykłe dowody serdeczności i zaufania. Zofia Korbońska zapisała mi swoją korespondencję z mężem Stefanem, napisała dla mnie dedykowany długi wiersz o kocie (a poetką nie była), Maria Kowal z Chicago motyla, którego wyhodowała, nazwała moim imieniem, „Kaja” – czyli Cezaria Szymańska zapisała mi... miejsce w swoim grobie na Powązkach (sic). Mam cudne listy z Hubalczykiem Romanem Rodziewiczem, dobry kontakt z rodziną Wartanowiczów, z Ewą Bąkowską rozmawiam często przez telefon i martwię się jej zdrowiem. Zaprzyjaźniona jestem z Danusią i Januszem Krasickimi, bardzo mnie wspierają. Powtarzam − moich bohaterów podziwiam i uważam za bliskich.
Także ich dzieci piszą mi listy. Na przykład lotnik, syn Pani Joanny Synowiec z Chicago, napisał mi cudny list po śmierci matki. Wnuczka i córka Wartanowiczów osiadłych po wojnie w Afryce Południowej są wdzięczne za amerykańskie wydanie książki. Bo już nie czytają po polsku. Podobnie syn Rodziewicza, który dopiero po lekturze angielskiego wydania napisał, że nareszcie wypełniły mu się „różne niewiadome” z życia ojca. Roman Rodziewicz żyje, ma ponad 101 lat, mieszka w Domu Jasna Góra pod Manchesterem w Anglii. Byłam na jego 99 urodzinach, a opiekujący się ośrodkiem ksiądz Jan Wojczyński przysyła mi nagrania z pozdrowieniami. Roman wciąż zwraca się do mnie, jak przez te wszystkie lata: „dziecinko”.

Czytelnik Pani dwóch ostatnich książek staje się nawet niemal naocznym świadkiem opowiadanych wydarzeń z życia rodzin polskich, co ułatwiają zamieszczane w nich zachowane fotografie, a także kserokopie listów, pocztówek i dokumentów. Jak Pani zdobywa te materiały?

-Różnymi drogami. Rodziny, o których piszę, dzielą się fotografiami, niektóre mam w swoim archiwum lub w archiwum Wańkowicza, na inne zdobywam zgody oficjalne. Na przykład Imperial War Museum w Londynie zażądało ode mnie podpisania umowy i opłaty za dwie fotografie samolotów, którymi latał Władysław Sikorski. Za sprawdzenie nazwisk i dat Szwedzkie Narodowe Archiwum w Sztokholmie też zażądało opłat. A w Stanach zdjęcia indiańskich szyfrantów z National Archives Collection w College Park w Maryland przysłano mi za darmo. Podobnie z CAW (Centralnego Archiwum Wojskowego im Waligóry pod Warszawą) przysłano mi materiały, zdjęcia bez opłat. Nie wszystkie instytucje polskie tak się jednak zachowują. To jest osobny temat.

Pani dorobek jest imponujący i wielonurtowy. Osobną jego część tworzą książki historyczne. Jak pisać o historii? Jakie wskazówki mogłaby Pani przekazać młodym adeptom sztuki reporterskiej? Co jest najważniejsze w literaturze faktu?

-Jak w ogóle w pisaniu – ważna jest pasja, swoiste zakochanie się w temacie. Wiara, że to, o czym zamierzam napisać, jest ważne i chcę o tym powiedzieć innym. Konsekwencja, wytrwałość, praca − po trzykroć praca. Zorganizowanie się. Przełamywanie lenistwa. Zawsze można znaleźć wymówki, powody, by robić coś innego, prostszego, niewymagającego takiego zaangażowania i skupienia. Pisanie to zmaganie się z tematem, z czasem, z samym sobą. Trzeba też umieć być samotnym i wręcz polubić to.

Spisane w Pani książkach wspomnienia Polaków straszliwie doświadczonych przez wojnę tworzą żywą, niezapomnianą lekcję historii. Tymczasem dziś polska martyrologia jest wyśmiewana, przyjmowana zaporowym ogniem szyderstwa części mediów i wykreowanych w nich autorytetów. Znakiem czasu jest niechęć do poznawania przeszłości i do planowania przyszłości. Czy w tej sytuacji jest sens pisać i wznawiać książki poświęcone polskiej historii? Przypominać, jak było, rekonstruować prawdę faktów i prawdę wartości?

-Myślę, że zainteresowanie książkami historycznymi, w ogóle książkami, zależy od środowisk, zależy od poszczególnych osób. Jak są wychowane, z jakimi tradycjami wzrastały. Gdyby w moim domu Ojciec mnie nie mobilizował do czytania, to bym zapewne, jak wielu moich rówieśników, zajmowała się innymi sprawami. Podobnie mój syn zachęcany był do lektur. Jeśli się czyta odpowiednie książki w odpowiednim wieku (jak mawiał mój Ojciec), to potem się już czyta całe życie.

Ważna jest szkoła, nauczyciele. Niezwykłym dla mnie przykładem tego, jak książki żyją własnym życiem, jest ofiarowany mi album obrazów-plac plastycznych wykonanych na podstawie książki Kaja od Radosława, zatytułowany Życie malowane „szerokim światem” – szlakiem Cezarii i Wiktorii Iljin. Autorzy tych prac to wychowankowie Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Słabosłyszących na ulicy Zakroczymskiej w Warszawie. Te naprawdę piękne obrazy – całą ich kolekcję (każdy jest podpisany wybranym zdaniem z książki) Wydawnictwo Muza dało jako aneks w wersji e-bookowej książki.

Ukazuje się wiele znakomitych książek. Wybór jest ogromny, ale czytelnictwo spadło. Ci, co się interesują, różnymi drogami dowiadują się o nowościach. Do przeciętnego człowieka książka nie trafia. Czyli czytelnictwo, zwłaszcza książek historycznych, staje się elitarne. Ale też o te elity trzeba dbać i cieszyć, że są. To elity zmieniały historię i pociągały za sobą innych lub dołączały do ruchów „narodowych”, by je wesprzeć.

Z kart Pani książek przebija duża empatia wobec opisywanych ludzi. Wyraźna jest Pani fascynacja drugim człowiekiem, jego losami i przeżyciami. Jak długo trwa zdobywanie zaufania ludzi, tak aby się otworzyli i opowiedzieli o swoich, nierzadko bolesnych, doświadczeniach? Czy pamięta Pani, jakie spotkanie było najbardziej zaskakujące? Jaki temat czy znaleziona informacja najbardziej Panią zaintrygowała i do dziś utkwiła w pamięci i sercu?


-Zaufanie do siebie z moimi rozmówcami mamy jakby od razu, z założenia, i jakoś się nie zawiedliśmy. Celowo piszę w liczbie mnogiej. Zawsze wysyłam tekst do autoryzacji (czasami czytam przez telefon, jeżeli jest niedługi. Takie głośne czytanie wyłapuje różne nieudolności). Dostaję go z uwagami, często, że coś „nie tak”. Na przykład „Kaja” („od Radosława”) napisała po odczytaniu rozdziału o swoim dzieciństwie na Syberiii: –Musisz to inaczej jakoś ująć... napisałaś, jakbym męczyła wielbłąda...

Umawiamy się, że wiem więcej niż „do książki”, i potem będziemy się zastanawiać, co ewentualnie usunąć. Kaja poprosiła mnie o usunięcie dwóch fragmentów – naprawdę poruszających. Mówiłam:

− Zostaw mi je, proszę, tak ładnie siedzą w książce...

− Nie, nie chcę by mi ktoś współczuł - odpowiedziała.

I usunęłam. W drugim wydaniu (Wydawnictwo Muza opublikowała w 2014 drugie wydanie publikacji Kaja od Radosława czyli historia Hubalowego krzyża) też ich oczywiście nie ma... Chciałabym kiedyś napisać książkę, w której wykorzystam taki usunięty materiał, przejmujący i jakże ludzki.

Pracuję z konkretnym człowiekiem, okazuje mi zaufanie – mówimy o wielu rzeczach, ale nie znaczy to, że potem ma się o nich dowiedzieć reszta świata. I muszę to uszanować.

Przy autoryzowaniu czasami reakcje są wzruszające... Kiedyś osoba wiele razy przywoływana płakała nad tekstem, gdy go czytała...

− Że też to tak pięknie ujęłaś... - powiedziała. Czy to nie wspaniała nagroda?

Na koniec rozmowy nie mogę nie zapytać o Pani plany pisarskie. Czy możemy się wkrótce spodziewać Pani kolejnej książki? Może już jest coś, co Panią zainspirowało do gromadzenia materiałów do przyszłej publikacji?

-Gromadzę powoli różne „notki” – na kilka książek (jak mówię, oby mi życia starczyło na napisanie tych, które bym jeszcze chciała napisać). Może zajmę się jakby drugą częścią Ulicy Żółwiego Strumienia, której lata temu pisanie było dla mnie swoistą terapią. Widocznie jest mi ona ponownie potrzebna. Chcę napisać na tematy, na które nie znalazłam miejsca w ostatnio wydanych książkach, a felietonów nie pisuję. Różne obserwacje z dwóch miejsc, moje amerykańsko-polskie przestrzenie. Jest już trudno z tematami historycznymi, które mnie interesują: zaczepienie o drugą wojnę światową, bo to pokolenie odchodzi. Cieszę się, że udało mi się napisać cztery książki, o których rozmawiamy [Kaja od Radosława czyli historia Hubalowego krzyża, Dwór w Kraśnicy i Hubalowy demon, Lepszy dzień nie przyszedł już i Druga bitwa o Monte Cassino]. Dużo serca w ich pisanie włożyłam, a teraz chciałabym napisać na inny temat. Ale... jeżeli wpadnie mi temat historyczny – to wszystko odłożę na bok i się nim zajmę.


Nie męczę wielbłąda. Wywiad z Aleksandrą Ziółkowską-Boehm
Beata Bednarz .
Granice.pl. Wszystko o literaturze

wtorek, 29 lipca 2014

Bibliografia


**

BIBLIOGRAFIA


OGÓLNE

 


PUBLIKACJE KSIAZKOWE



1. BLISKO WAÑKOWICZA, Wyd.Literackie, Kraków 1975,1978,1988, ISBN 83-08-01917-X

2. Z MIEJSCA NA MIEJSCE, Wyd.Literackie, Kraków 1982, Warszawa 1986, 1997, 2014 ISBN 83-08-00982-4; ISBN 83-7021-009-0; ISBN 83-904286-6-0, ISBN 978-83-244-0363-9

3. SENATOR HAIDASZ, Century Publishing Company Ltd,  Toronto 1983, ISBN 0-919786-10-3

4. DREAMS AND REALITY, Adam Mickiewicz Foundation in Canada, Toronto 1984, ISBN 0-9691756-0-4

5. KANADA, KANADA..., Polonia, Warszawa 1986, ISBN 83-7021-006-6

6. DIECEZJA ŁÓDZKA I JEJ BISKUPI, Diecezjalne Wyd.Łódzkie - Pallotyni, Łódź-Poznań 1989, ISBN 83-85022-00-7

7. MOJE I ZASŁYSZANE, Czytelnik, Warszawa 1998, ISBN 83-07-01275-9

8. KANADYJSKI SENATOR, Warszawa 1989, ISBN 83-7021-023-6

9. NA TROPACH WAŃKOWICZA, Warszawa 1989,1999; ISBN 978-83-7648-261-3; ISBN 83-7180-349-4  NA TROPACH WANKOWICZA PO LATACH, Prószyński i S-ka, Warszawa 2009, ISBN 978-83-7648-261-3

10. PROCES M.WAŃKOWICZA 1964 ROKU, Nowe Wyd.Polskie, Warszawa 1990, ISBN 83-85135-08-1

11. NIE TYLKO AMERYKA, Dom Książki, Warszawa 1992,  ISBN 83-900358-1-2

12. KORZENIE SĄ POLSKIE, Polska Oficyna Wyd BGW, Warszawa 1992, ISBN 83-7066-406-7

13. ULICA ZÓ£WIEGO STRUMIENIA, Dom Książki, Warszawa 1995, Wyd. Twój Styl, 2004, ISBN 83-900358-5-5; ISBN 83-7163-263-0

14. AMERYKANIE Z WYBORU I INNI, Dom Książki, Warszawa 1998, ISBN 83-900358-7-1

15. THE ROOTS ARE POLISH, The Canadian Polish Research Institute, Toronto 2001, 2004, ISBN 0-920517-05-6

16. PODRÓZE Z MOJA KOTKA, Wyd. Nowy Swiat, Warszawa 2002, 2004, ISBN 83-88576-90-9; ISBN 83-7386-102-5

17. NIE MINÊ£O NIC, PRÓCZ LAT (z Szymonem Kobylinskim), Wyd.Nowy Swiat, Warszawa 2003, ISBN 83-7386-045-2

18. KAJA OD RADOSŁAWA, CZYLI HISTORIA HUBALOWEGO KRZYZA, Wyd.Muza, Warszawa 2006, 2014; ISBN 978-83-7757-635-8, ISBN 83-7319-975-6

19. OTWARTA RANA AMERYKI, Wyd. Debit, Bielsko Biala 2007, ISBN 978-83-7167-556-0

20. OPEN WOUNDS - A NATIVE AMERICAN HERITAGE, Nemsi Books, Pierpont, S.D. 2009, ISBN 978-0-9821427-5-2

21. DWOR W KRASNICY I HUBALOWY DEMON, PIW, Warszawa 2009, ISBN 978-83-06-03221-5

22. ON THE ROAD WITH SUZY: FROM CAT TO COMPANION, Purdue University Press, 2010, ISBN 978-1-55753-554-2

23. LEPSZY DZIEŃ NIE PRZYSZEDŁ JUZ, Iskry, Warszawa 2012, ISBN 978-83-244-0189-5

24. KAIA HEROINE OF THE 1944 WARSAW RISING, Lexington Books, Lanham, Maryland 2012, ISBN 978-0-73917-270-4

25. POLISH EXPERIENCE THROUGH WAR WAR II A BETTER DAY HAS NOT COME, Lexington Books, Lanham, MD 2013, ISBN/978-0-7391-7819-5

26. INGRID BERGMAN PRYWATNIE, Proszynski i S-ka, Warszawa 2013, ISBN 978-83-7839-518-8

27. MELCHIOR WANKOWICZ: POLAND’S MASTER OD THE WRITTEN WORD, Lexington Books, Lanham, MD, ISBN 978-0-7391-7590-3

28. POLISH HERO ROMAN RODZIEWICZ. FATE OF A HUBAL SOLDIER IN AUSCHWITZ, BUCHENWALD AND POSTWAR ENGLAND, Lexington Books, Lanham, MD, ISBN 978-0-7391-8535-3

29. INGRID BERGMAN AND HER AMERICAN RELATIVES, Hamilton Books, Lanham, MD, ISBN 978-0-7618-6150-8

30. DRUGA BITWA O MONTE CASSINO I INNE OPOWIESCI, Iskry, Warszawa 2014, ISBN 978-83-244-0363-9

31. SENATOR STANLEY HAIDASZ A STATESMAN FOR ALL CANADIANS, Montreal 2014,
ISBN 978-0-9868851-1-2

32. LOVE FOR FAMILY, FRIENDS AND BOOKS, Hamuilton Books, Lanham, MD, 2015; ISBN 978-0-7618-6568-1

33. UNTOLD STORIES OF POLISH HEROES FROM WORLD WAR II, Hamilton Books Rowman & Littlefield, Lanham, Toronto, Plymouth, UK, 2018, ISBN 978-0-7618-6983-2



WSTEPY, REDAKCJA, OPRACOWANIA, PRZYPISY


1/. Wstęp i wybór REPORTAŻE ZAGRANICZNE M. WAŃKOWICZA, Kraków 1982

2/. Redakcja, Wstęp, przypisy MELCHIOR WAŃKOWICZ: DZIEŁA

     EMIGRACYJNE (5 tomów), DZIEŁA PRZEDWOJENNE (3 tomy), Wyd. Polonia,Warszawa

3/. Redakcja, wstęp, przypisy: KRYSTYNA I MELCHIOR WAŃKOWICZOWIE­ KORESPONDENCJA, Wyd. Twój Styl

4/. scenariusz TV do widowiska muz. 2 KORPUS W PIOSENKACH REF-RENA (1991, reżyseria: Barbara Borys-Damiecka)

5/. Wybór, wstęp, przypisy, nota redakcyjna - JERZY GIEDROYC-MELCHIOR WAŃKOWICZ.  LISTY 1945-1963. Czytelnik, Warszawa 2000                

6/. Opracowanie, wstep, przypisy i kalendarium KING I KROLIK. KORESPONDENCJA ZOFII i MELCHIORA WANKOWICZOW. Dwa tomy.       Wyd.Twoj Styl 2004

7/.Redakcja, Poslowia, DZIELA MELCHIORA WANKOWICZA, 16 tomow, Wyd.Proszynski i S-ka, 2009 - 2012

8/. Wstęp: Janusz M. Paluch, Wczoraj i Dziś. Polacy na Kresach, Małe  Wydawnictwo Kraków 2013, ISBN 978-83-62971-06-0

9/ Przedmowa: Tomasz Łychowski "Spojrzenia. Wiersze wybrane" (Letra Capital Editora, Rio de Janeiro, 2016, ISBN 978-85-7785-491-2)


10/. Przedmowa: Norman Boehm "From a Small Town to the Big World" (Hamilton Books/Rowman&Littlefield, USA 2017, ISBN 978-0-7618-6876-7).



Rozdziały w książkach:


* Maria Flora Zielińska, OPOWIESC DLA CORKI, Ottawa 1998; Appendum: Marysia-kobieta czynu czyli opowiesc o talarze, str. 95-105

*Z DZIEJOW POLSKIEJ PRASY NA OBCZYZNIE (od wrzesnia 1939 roku do wspolczesności), pod red Marka Szczerbinskiego, Rozdzial: Benedykt Heydenkorn: Dziennikarz i Dzialacz Polonijny. Gorzow Wlkp. 2002, str 319-338

*POLSKA W KANADZIE. KANADA W POLSCE. Red. Miroslawa Buchholz, Rozdział: Jesse Flis- z farmy Wadena do parlamentu Kanady I rozmowy współczesne, Wyd Adam Marszalek, Torun 2008, str. 71-79  ISBN 978-83-7441-969-7

*CONTEMPORARY WRITERS OF POLAND, Editor Danuta Blaszak, Aleksandra Ziółkowska-Boehm: Down the Farm. Dreammee Little City 2005, pgs. 172-179

*PIEKNA ZOSIA. PAMIĘCI ZOFII KORBOŃSKIEJ. Zebral i wstepem opatrzył Roman W.Rybicki. Aleksandra Ziółkowska-Boehm. Rozmowa z Zofia Korbonska. Radostacja Swit i Głos Ameryki. Rzeka nie powstała.  Fundacja im.Stefana Korbonskiego w Warszawie, Oficyna Wydawnicza Rytm, Warszawa 2011, ISBN 978-83-7399-477-5

*KRESOWIANIE NA SWIECIE. Polonia-Kresy.Towarzystwo Naukowo-Spoleczno-Kulturalne, Opole 2013. Rozdzial: Ludzie z Kresów w moich książkach, str, 214-222,




AUDIOBOOKI:

*Otwarta rana Ameryki, czyta: Bozena Targosz, Zw.Niewidomych,
*Kaja od Radolsawa czyli historia Hubalowego Krzyza, czyta: Bozena Targosz, Zw.Niewidomych,



Udział i konsultacja:

1.film: "Senator Haidasz”, (reż..Zbigniew Kowalewski) 1989 TV Warszawa, 2 program

2  film: "Ojciec i syn” (Tadeusz i Zbigniew Brzezińscy") (reż.Zbigniew Kowalewski, zespół filmowy "Wir") 1990 TV Warszawa 1 program.

3.film: "Korczak Ziółkowski", TV Panorama, Philadelphia, PA 1991

4.film: "Mój pradziad: Melchior Wańkowicz", Warszawa (reż. Piotr Morawski, studio Kalejdoskop), 1998

5. film cykl Errata. Kazimierz Kozniewski, TV 2007

6. film cykl Errata. Melchior Wankowicz TV 2007

7. cykl “Paczka“, Warszawa TV



Książki, w których ukazały się teksty Aleksandry Ziółkowskiej, fragmenty o niej, wzmianki, podziękowania, przypisy, nota w bibliografii, cytaty z książek lub fotografie:


1. Krzysztof Kąkolewski: "Wańkowicz krzepi", Warszawa 1977

2. Krzysztof Kąkolewski: "Dziennik tematów", Warszawa 1984

3.   Zofia Kucówna: "Zatrzymać czas", Warszawa Dom Książki 1993

4.   Marcin Kula: "Narodowe i rewolucyjne", Aneks/Więź 1991

5. Marcin Kula: "Pod górkę do Europy", Warszawa 1994 Centrum Europejskie Uniw. Warszawskiego

6. Aleksander Małachowski: "Żyłem... szczęśliwie", Warszawa "Totus" 1993

7. Krzysztof Narutowicz (Alicja Grajewska): "Konstelacje", IW PAX, 1980, str. 145-150,

8. Mieczysław Kurzyna: "0 Melchiorze Wańkowiczu - nie wszystko” IWPAX 1975,1977

9. Czesław Miłosz: „Rok Myśliwego", Paryż 1990

10. Czesław Miłosz: „A Year of the Hunter”, New York 1994       

11. Zdzisław Przygoda: "Niezwykłe przygody w zwyczajnym życiu, wstęp Barbara Wachowicz. Ypsylon 1994, str 7-8

12. Zdzislaw Przygoda: "The Way To Freedom", Toronto 1995

13. Wojciech Reszczyñski: "Bylem dziennikarzem", Warszawa 1991

14. Barbara Wachowicz: ,,Malwy na lewadach", Warszawa 2000

15. Barbara Wachowicz: "Ty jestes jak zdrowie”, Warszawa 1994

16. Barbara Wachowicz: ,,Nazwę Cię Kościuszko", Warszawa 2000

17. Barbara Wachowicz: „Kamyk na szańcu”, Warszawa 2002

18. Melchior Wańkowicz: "Anoda katoda", tom 2. Warszawa, P1W 1980,

19. Melchior Wańkowicz: "Karafka La Fontaine'a”, tom II, Wyd.Lit. Kraków 1981

20. Jerzy Wittlin:  Pójdź za mną, tom 2,Wyd. Litrerackie, Kraków 1986, str 46, 62    

21. Tadeusz Wyrwa: "W cieniu legendy majora Hubala", Oficyna Poetów i Malarzy, Londyn 1954

22. "A to Polska właśnie ...”Teksty i ćwiczenia dla uczniów szkół polskich za granicą, Wyd. Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1991

23."Ale i słaby nie zginie". Różne oblicza Kanady. Pamiętniki Imigrantów 1981-1989, Red. Benedykt Heydenkorn, Toronto 1990 s.79

24. "O miłości. Listy pisarzy polskich", red. Barbara Riss, Warszawa 1997

25. "Człowiek, który się odważył" (rzecz o Jerzym Korey-Krzeczowskim), Kielce 1999

26. Andrzej Cisek: ,,Nieludzka ziemia w oczach dziecka", Kraków 2000

27. Krystyna Nasiukiewicz: ,,My za oceanem", Toruń 1999 (fotografia)  

28. Szymon Kobyliński: „Żwawe grubasy”, Warszawa 1997

29. Mirosława Pałaszewska „Zofia Kossak”, Wyd von boroviecky, Warszawa 1999

30. Papież Słowian Zwiastun Nadziei. Oficyna wydawnicza Kucharski, Toruń 2000, str. 139, ISBN 83-913714-2-5

31. Ewa M. Thompson: „Imperial Knowledge. Russian Literature and Colonialism”, Greenwood Press, 2000 (Acknowledgments)

32. Ewa M. Thompson: „Trubadurzy Imperium”. Literatura rosyjska i kolonializm”, Universitas, Kraków 2000 (Podziękowanie)

33. Korespondencja Jerzy Giedroyc- Jan Nowak-Jeziorański. Listy 1952-1988. Wrocław 2001

34. Życie w przekładzie, pod red. Haliny Stephan, Wyd.Lit., Kraków 2001

35. Z dziejów polskiej prasy na obczyźnie (od września 1939 roku do współczesności), Red. Marek Szczerbiński. Rozdział: Aleksandra Ziolkowska-Boehm: Benedykt Heydenkorn. Dziennikarz i działacz polonijny s.319-339, Gorzów Wlkp. 2002

36. Barbara Henkel: „Bezpieczne związki. Zwierzenia sławnych par”, Wyd.Nowy Świat,Warszawa 2003, rozdział: ”Celebrowanie miłości” s.237-245.

37. Leszek Weres: „Homo-Zodiacus”, Cinpo International, Poznan 1991, s.426-448, 565  

38. Reportaż w dwudziestoleciu międzywojennym, pod red. Krzysztofa Stepnika, Magdaleny Piechoty, Wydawnictwo  Uniwersytetu Marii Curie –Skłodowskiej, Lublin 2004, strony 27-28, 318.

39. Marcin Kula: „Uparta Sprawa Żydowska?Polska?Ludzka?”, Universitas Krakow 2004

40. Marcin Kula: „Historia moja miłosć (z zastrzeżeniami)”, Wyd. Uniw. Marii Curie-Sklodowskiej, Lublin 2005, strony 80-86.

41. Jan Nowak Jezioranski: Polska droga do NATO, Ossolineum, Wroclaw 2006, strony: 16, 18, 403, 404,408,503,504,526. ISBN 83-7095-079-5

42. Książnica Pomorska .........Red.Hanna Niedbał, Szczecin 2004.

43. Marian Anna Jarochowska „Poza gniazdem”, Wizerunki emigrantki polskiej w Kanadzie w XX wieku. Montreal 2006. Polski Instytut Naukowy i Biblioteka Polska. ` str. 138, 175, 313, 315, ISBN 0-9692784-4-6

44. Henryk Pająk: Nowotwory Watykanu, Lublin, Retro 2004

45. Sławomir Cenckiewicz, Tadeusz Katelbach. Biografia polityczna 1897-1977, ISBN: 8388736590, Seria: Biblioteka „Niepodległości”, LTW, 2005;

46. Sławomir Cenckiewicz, Oczyma bezpieki, Arcana, 2005

47. Agnieszka Buda-Rordiquez: Randka w Dolinie Motgotow, Toronto 2005. Cytat-opinia na tylnej okladce ksiazki

48. Joanna Siedlecka, Obława, Prószyński i S-ka, Warszawa 2005,  str. 256, 278, 281, ISBN 83-7337-943-6  

49. Krzysztof Masłoń: Nie uciec nam od losu (rozdział), Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2006, str. 29-37. ISBN 83-7469-326-6,

50. Złote myśli, Twórcy wizerunku Polski, Ksiega 2004. Fundacja Dzieciom „Zdążyć z pomocą”, Warszawa 2006. ISBN 83-913568-4-1 str 320.

51. Anna Bańkowska, My mamy kota na punkcie kota, Kraków, Znak 2006, ISBN 83-240-0731-8

52. Franciszek J.Klimek, Gdy kot przebiegnie ci droge, Galaktyka 2006 (na skrzydelku), ISBN 83-89896-65-6

53. Andrzej Grabia Jałbrzykowski, Wspomnienia wileńskie (1939-1940). Wstęp, opracowanie, przypisy Janusz Gmitruk i Jerzy Mazurek, Warszawa 2005, str. 38, 41, ISBN 83-60093-04-0, ISBN-83-89964-48-1.

54. Aparat bezpieczeństwa wobec emigracji politycznej i Polonii, Red. Ryszard Terlecki, Instytut Pamieci Narodowej, Warszawa 2005, str. 43, 159. ISBN 83-89078-85-6.

55. Jan Twardowski, Autobiografia, tom 1. Wyd.Literackie, Krakow 2006, str.288, 315. ISBN 83-08-03926-X.

56. Rudolf S.Falkowski, Sprawa kapitana Amreicha, Montreal 2009   Cytat na tylnej okladce. ISBN 978-0-9692784-9-8

57. Marcin Kula, Historia jako goracy kartofel, Przeglad filozoficzno-literacki Nr 4 /25/ 2009-12-30

58. Encyklopedia of Canada's peoples, By Paul R. Magocsi, Multicultural History Society of Ontario, University of Toronto Press, 1999, pg 1075, ISBN 0-8020-2938-8 
59. Joanna Siedlecka, Kryptonim Liryka, Prószynski i S-ka Warszawa 2008, przypis, str. 63. ISBN 978-83-7469-795-8

60. Zbrodnia Katynska, Bibliografia 1940-2010, Polska Fundacja Katynska, Niezalezny Komitet Historyczny Badania Zbrodni Katynskiej, ISBN 978-83-89875-29-7

61. W cieniu czerwonej zarazy w 90. rocznice Bitwy Warszawskiej 1920 orkui, pod red. Tomasza Matuszczak, Piotrkow Trybunalski - Opoczno 2010, rozdzial Tomasz Łuczkowski, Opoczanianie uczestnicy wojny, str 144-145

62. Ryszard Druch, Salony na 44 krzesła, Woj. Bibl.Publ.im. E. Smółki w Opolu, Druch Studio Gallery, Trenton, New Hersey, ISBN 978-83-88146-47-3

63. Janusz M.Paluch, Rozmowy o Kresach i nie tylko, Male Wydawnictwo, Krakow 2010, str.8, ISBN 978-83-929708-6-6

64. Edward Zyman, Mosty z papieru, Tronto-Rzeszów 2010, ISBN 978-83-60678-17-6; 979-0921724-57-5.

65. Marcin Kula, Narod, historia  i..duzo klopotow,Universitas, Krakow 2011, str 188, ISBN978-83-242-1270-5

66. Marcin Kula, Najpierw trzeba się urodzic, Wyd UW, Warszawa 2011, ISBN 978-83-325-0663-8

67. Henryk Skwarczynski, Majaki Angusa Mac Og, str. 80, Arcana, Krakow 2010, ISBN 978-83-60940-49-5

68. James S. Pula, The Polish American Encyclopedia, McFarland, Jefferson, NC 2011, pg 564, ISBN-13: 978-0786433087

69. Krzysztof Zajączkowski, Bohater obrony Helu, kmdr por.Zbigniew Przybyszewski 1907-1952. Agencja Wydawnicza CB, Warszawa 2011, str 10,  167, 294, ISBN 978-83-7339-083-6

70. Radoslaw Palonka, Defensive Architecture and Depopulation of the Mesa Verde Region, Utah-Colorado In the Thirteenth Century A.D.; Krakow, Jagiellonian University Press, 2011. Pg 14

71. Jacek Lombarski, Majora Hubal Legendy i mity, 2011, str. 62, 64,149,154,178,179

72. Regina Wasiak-Taylor, Dzieje nagrody literackiej, Zwiazek Pisarzy Polskich na Obczyznie [ZPPNO], Londyn 2011, str. 63, 79. ISBN 978-0-9570372-0-5

73. Ekspresje, tom 1, 2010, Rocznik Literacko-Spoleczny Stow. Pisarzy Polskich za Granica, Londyn 2011 str 193, 199

74. Polska-Cypr. Z kraju Szopena na wyspe Afrodyty. Relacje historyczne i kulturowe. W jezyku greckim i polskim. Wydawnictwo En Tipis. Nikozja 2011. ISBN 978-9963-691-60-9

75. Andrzej Franaszek, Milosz. Biografia, Wyd.Znak, Krakow 2011, ISBN 978-83-240-1614-3

76. Europejskie wizje polskich pisarzy w XX wieku. Antologia. Wybor i opracowanie: Maciej Urbanowski, Warszawa 2011, Podziekowanie, str. 364, ISBN 978-83-62520-76-3

77. Tadeusz Kisielewski, Po zamachu, Rebis, Poznan, 2012, str 339, ISBN 978-83-7510-877-4

78. Wlodzimierz Rodziewicz, Wojenne losy Rodziewiczow, Biblioteczka Rodu Rodziewiczow, Warszawa 2010, str 21-53

79. Andrzej K. Kunert, General Monter Komendant Podziemnej Warszawy, Swiat Ksiazki 2012.

80. Marcin Kula, Ostatecznie trzeba umrzec, Wyd.Uniw.Warsz., 2012, str 225,295, ISBN 978-83-235-0956-1

81. Lechoslaw Hertz, Klangor i fanfary. Opowiesci z Mazowsza, Iskry, Warszawa 2012

82. Waldemar Łysiak, Karawana literatury, Nobilis, Warszawa 2012

83. Stanisław Maria Jankowski, Dziewczęta w maciejówkach, Warszawa 2012

84. Tomasz Kamusella, The Politics of LangUage and Nationalism in modern Central Europe, Foreword by Peter Burke,Palgrave macmillan, 2012, pg XXVI; ISBN –0-230-55070-4

85. Wstęp do: Janusz M. Paluch, Wczoraj i Dziś. Polacy na Kresach, Małe Wydawnictwo Kraków 2013, ISBN 978-83-62971-06-0

86. Justyna Blazejowska, Cecylia Kuta, Od uleglosci do niezaleznosci: literaci i literatura w latach 1944-1988/90. IPN Krakow 2013, str. 26, ISBN 978-83-932380-6-4.

87. Stanislaw Slawomir Nicieja, Kresowa Atantyda. Historia i mitologia miast kresowych, tom III, MS. Wydawnictwo, Opole 2013, str. 48, 55,
ISBN 13605261

88. Henryk Skwarczyński, Feast of Fools. Ononharoia, Wilczyska 2014. (Cytat-glos), str. 4. ISBN 978-83-934437-1-0

89. Lukasz Ksyta, Major Hubal Historia prawdziwa, Iskry, Warszawa 2014. ISBN 978-83-244-0365-3

90. Barbara Wachowicz, Bohaterki Powstańczej Warszawy, Muza 2014, str. 4, 78, 186, 190, 216-217, 219, 222, 676, ISBN 978-83-7758-715-7

91. Zbigniew Irzyk, Bywało zabawnie, Studio Wydawnicze, Bialystok 2014, ISBN 978-83-938925-2-5

92. Jan Nowak-Jezioranski, Zbigniew Brzezinski, LISTY 1959 2003, PWN, Warszawa, str 10,1 ISBN 978-83-01-18010-2

93. Marie Sontag, Rising Hope, Sunbury Press, Mechanicsburg, Pennsylvania, str 26, i tylna okladka. ISBN 978 1 62006 556 3


94. Krzysztof Zajączkowski, Westerplatte jako miejsce pamięci 1945-1989, IPN, Warszawa 2015, ISBN 978-83-7629-806-1

95. Janusz Szlechta, Widziane stą, Białystok 2015, ISBN 978-83-7344-068-5

96. Stefan Korbonski, Depesze Kierownictwa Walki Cywilnej i radiostacji „Swit” z lat 1941-45, Warszawa 2014, wstep i opr.Roman Rybicki, ISBN 9787-83-933204-28-1

97. Joanna Puchalska, Polki, ktore zadziwily swiat. Historia 13 niezwyklych Polek, Warszawa, MUZA 2016, ISBN  978-83-287-0385-8

98. Zascianek i dwór. Opr. Artur Rogalski, Archiwum Panstwowe, Siedlce 2016, str. 10-12, LIV, ISBN 978-83-939160-8-5


98. Anielin. Tu poległ Hubal, Opoczno 2015, str 62 ,ISBN 978-83-934464-6-9

99. Zascianek i dwór. Opr. Artur Rogalski, Archiwum Panstwowe, Siedlce 2016, str. 10-12, LIV, ISBN 978-83-939160-8-5

100. Przedmowa do: Tomasz Łychowski "Spojrzenia. Wiersze wybrane", dedykacja wierszza „W końcu” (Letra Capital Editora, Rio de Janeiro, 2016, ISBN 978-85-7785-491-2);

101. Joanna Sokołowska-Gwizdka, Teatr Spelnionych Nadziei, Nova Res, Gdynia 2016, ISBN 978-83-8083-277-0

102. Norman Boehm, From a Small Town to the Big World, (Hamilton Books/Rowman & Littlefield, USA 2017, ISBN 978-0-7618-6876-7).

103. Agata Tuszynska, Jamnikarium, Wydawnictwo MG, 2016, str. 99-103, ISBN 978-83-777-9293-3.

104. Ewa Bagłaj, „Marek Trela. Moje konie, moje życie”, Instytut Wydawniczy Erica, Warszawa 2016, str. 101, ISBN 978-83-65310-80-4

105. Jarosław Wróblewski, Gryf. Pałacyk Michla, Zytnia, Wola, Fronda, Warszawa 2017
ISBN 978-83-8079-109-1


106. Piotr Łopuszański, Warszawa literacka PRL, Bellona, Warszawa, 2017, str. 218, ISBN 9788311135765


107. Andrzej Kaliszewski, Mistrzowie polskiego reportażu wojennego (1914-2014), Wyd. UJ, Kraków 2017, str.59, 68, 69, 74, 75, 296, 300, ISBN 978-83-233-4301-1





Wydawnictwa słownikowe, w których jest biogram Aleksandry Ziolkowskiej-Boehm



1. Kto jest kim w Polsce, Interpress, Warszawa od 1978 roku

2. Lesław Bartelski: "Polscy Pisarze Współcześni 1939-1991", Leksykon. P.W.N. 1995

3. Stowarzyszenie Pisarzy Polskich: II Zeszyt o twórczości członków  SPP, 1995

4. Zbigniew Andrzej Judycki, Polacy w świecie, Kwartalnik Biograficzny Polonii Nr 6, Paryż 1995

5. Kto jest Kim w Polonii, Andrzej i Agata Judyccy, Paryż 2000

6. Encyklopedia Polskiej Emigracji, Red. Kazimierz Dopierala. Tom 5, Oficyna Wydawnicza Kucharski Toruñ 2005. s. 425-426

7. International Who Is Who of Intellectuals, Cambridge, Anglia 1992; edition 9th

8. Five Thousand Personalities of the World, Raleigh, N.Carolina, U.S.A,1992, 1994; edition 3th, 4th

9. Who Is Who In Polish America, Edited by Boleslaw Wierzbianski. Bicentennial Publishing Corp. New York 1996

10. Marquis "Who's Who in the East" (since 27th edition), New Providence, NJ 1998

11. Marquis ,,Who's Who in America" (since 54 edition 2000),

12. Marquis ,,Who's Who in the World" (since 17 editon 2000)

13. International Authors and Writers Who's Who (16th edition, Cambridge, England, 1999-2000)

14. Marquis “Who's Who of American Women" (since 22nd edition 2000),

15. James S. Pula, The Polish American Encyclopedia, McFarland, Jefferson, NC 2011, pg 564, ISBN-13: 978-0786433087

16.
"Wielka Encyklopedia Polonii Swiata" (ed. Professor Zbigniew Piasek. In Polish and English). "Instytut Edukacji i Rozwoju" w Częstochowie oraz Wydawnictwo Akademii Polonijnej "Educator", Częstochowa, 2014, str. 371 - 374, ISBN 978-83-7542-116-3.




ROZDZIAŁY W KSIĄZKACH na temat Aleksandry Ziólkowskiej-Boehm:


*Krzysztof Narutowicz (Alicja Grajewska): "Konstelacje", IW PAX, 1980, str. 142-150, ISBN 978-8321101590

*Barbara Henkel: „Bezpieczne związki. Zwierzenia sławnych par”, Wyd. Nowy Świat, Warszawa 2003,  str. 237-245.

*Krzysztof Masłoń: "Nie uciec nam od losu" (rozdzial), Wyd. Proszynski i S-ka, Warszawa 2006, str. 29-37.

*Regina Wasiak-Taylor, Ojczyzna literatura,  Rozdział: Na tropach Aleksandry Ziółkowskiej-Boehm, str. 227-239,  Londyn,  2013. ISBN 978-09570372-1-2

*Inspiracja foklorem w kulturze i edukacji, w 200 rocznice urodzin Oskara Kolberga, Rozdział: Marcin Lutomierski (Uniw M.Kopernika w Toruniu), Folklor indianski w „Otwartej ranie Ameryki” Aleksandry Ziolkowskiej-Boehm. Str 81-94, Warszawa 2014. ISBN 978-83-936462-2-7



UCZESTNICTWO

Członek komitetu budowy pomnika Melchora Wankowicza w Piszu (2011)

Członek komitetu wmurowania tablicy Stefana i Zofii Korbonskich w Warszawie (2011)

Juror nagrody Londyńskiego Zwiazku Pisarzy Polskich na Obczyznie (2011-  )

Członek  Zarządu Fundacji im. Stefana Korbońskich (Waszyngton 2005- )

Członek Zarządu Polskiego Uniwersytetu Ludowego - PUL (założonego w 1918 r.) (Filadelfia 2015-)



NOMINACJE   I  NAGRODY

* Nagroda miesięcznika Reporterów „Kontrasty” (1988),

* Nagroda "Złoty Exlibris” Książnicy Pomorskiej (2001),

* Nagroda: The Delaware Division of the Arts Award in the Literature-Creative Nonfiction discipline (2006), 

*Podróże z moją kotką uzyskała tytuł "Książka Tygodnia" (22-23 grudzień 2002),

*Kaja od Radosława, czyli historia Hubalowego krzyża - nagrodę Związku Pisarzy na Obczyźnie (Londyn 2007),


* Nagroda Fulbrighta – luty 2008,

* Otwarta rana Ameryki była nominowana do nagrody Angelus (2008),

* Dwór w Kraśnicy i Hubalowy Demon nominowana do nagrody Książka historyczna roku i do nagrody literackiej im. W. Reymonta (2010),

* Medal Ignacego Paderewskiego nadany przez  Stow. Weteranów Armii Polskiej w Ameryce i Stow.i Polskich Inzynierow i Technikow „Polonia Technica” w USA  (12 stycznia 2014),

* 2 miejsce w plebistycie: Najwybitniejsi Łodzianie (2014),
      http://www.historialodzi.obraz.com.pl/ankieta/

* Nagroda czytelników z Łodzi związanych z Księgarnią Wojskową im. Stefana Grota Roweckiego (2014),

* Złota odznaka Stowarzyszenia Ksiegarzy Polskich (październik 2014),

* Złoty Krzyż Zasługi - Postanowieniem Prezydenta RP z 20 czerwca 2014, 

* Obywatelstwo honorowe gminy Sławno (2014),  Medal 25-lecia samorządu gminy Sławno (2016)  tytuł i statuetkę "Przyjaciela Szkoły im. Wandy i Henryka Ossowskich" w Kunicach (2016)

*  Skalny Civic Achievement Award, The Polish American Historical Association, Central Connecticut State University, New Britain, CT. ( 2014)


*  Medal Zasłużony kulturze Gloria Artis, 2015

*  Nagroda literacka Fundacji Władysława i Nelly Turzańskich, Kanada, 2015