Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joe Biden. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joe Biden. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 marca 2022

POLONIA DOCENIA POMOC BIDENA W ROZSZERZENIU NATO I WZMACNIANIU POLSKI WOBEC ROSYJSKIEGO ZAGROZENIA PAP

https://www.polskieradio.pl/399/7978/Artykul/2926909,Polonia-docenia-pomoc-Bidena-w-rozszerzeniu-NATO-i-wzmacnianiu-Polski-wobec-rosyjskiego-zagrozenia Polonia docenia pomoc Bidena w rozszerzeniu NATO i wzmacnianiu Polski wobec rosyjskiego zagrożenia 25.03.2022 10:37 Społeczność polsko-amerykańska docenia wysiłki Joe Bidena na rzecz rozszerzenia NATO i wyraża zadowolenie z jego decyzji jako prezydenta USA, wzmacniających Polskę militarnie i politycznie w obliczu zagrożenia dla regionu w czasie wojny Rosji z Ukrainą. ................................ Jak powiedział zastępca prezesa Kongres Polonii Amerykańskiej Tomasz Kołodziej, jego organizacja docenia, że prezydent Biden postrzega Polskę jako ważnego sojusznika, czego dowodzi m.in. fakt, że zdecydował się on przyjechać do Warszawy. - Administracja USA widzi, że Polska jest ważnym ogniwem wschodniej flanki NATO. Jesteśmy zadowoleni z decyzji dotyczących wzmocnienia sił amerykańskich w Polsce i innych krajach sojuszniczych, a także sprzedaży sprzętu wojskowego, w tym czołgów. Wygląda na to, że wojna Rosji z Ukrainą i wiążące się z nią niebezpieczeństwo w regionie przekonały Waszyngton o ważnej roli Polski - odkreślił Kołodziej. Zdaniem byłego eksperta Rady Bezpieczeństwa Narodowego (NSC) prof. Stana Wiktora Polska wiele zawdzięcza Bidenowi w związku z jego udziałem w trudnej walce o rozszerzenie NATO. Jak dodał, obecnie w obliczu poważnego zagrożenia ze strony Rosji wzmacnia on Polskę militarnie i politycznie. - W krótkim odstępie czasu wysłał tam (do Polski - PAP) wiceprezydent Kamalę Harris i sam przybywa z wizytą. Jest gorącym orędownikiem silnego NATO i zapewnia że sojusz będzie bronić każdego cala swojego terytorium. (…) Rola Polski staje się szczególnie istotna w takich czasach jak (obecne, gdy trwa) wojna Putina z Ukrainą. Trzeba to umiejętnie wykorzystać dla budowania jeszcze silniejszego sojuszu z Ameryką - podkreślił Wiktor. ......................................... Ambasador RP w Waszyngtonie w latach 1994–2000 Jerzy Koźmiński przypomina, że wizyta Bidena w Polsce przypada w szczególnym momencie, ponieważ równo 25 lat temu przemawiał on na Uniwersytecie Warszawskim. - Naszej ambasadzie bardzo zależało na tamtej wizycie, próbowaliśmy bowiem dotrzeć do jak największego grona decydentów amerykańskich, zwłaszcza senatorów mających w przyszłości głosować w sprawie rozszerzenia NATO. Chcieliśmy, aby jak najlepiej mogli zapoznać się z polskimi argumentami na rzecz rozszerzenia, a także by uznali, że jesteśmy przygotowani do członkostwa w Sojuszu. Opinia Demokraty Bidena była ogromnie ważna jako osoby numer dwa w Komisji Spraw Zagranicznych Senatu, zdominowanego wówczas przez Republikanów - akcentował m.in. Koźmiński. ........................................... Zaznaczył, że grupa senatorów obu partii sprzyjających i aktywnie angażujących się w sprawę poszerzenia NATO była początkowo niewielka. Zadaniem Polski, w tym ambasady, stało się sukcesywne powiększanie tej grupy. - Senator Biden darzył Polskę wielką sympatią i z uznaniem oceniał przemiany zapoczątkowane w 1989 roku, w kraju, który zarazem przecierał szlak innym narodom Europy Środkowo-Wschodniej do wolności, demokracji i gospodarki rynkowej. Z uwagą odnosił się do naszych euroatlantyckich aspiracji i podobnie jak wielu innych polityków amerykańskich na początku stawiał pytania o korzyści i ryzyka płynące z poszerzenia Sojuszu, aż po etap, kiedy z ogromnym zaangażowaniem wspierał poszerzenie NATO oraz członkostwo w nim Polski - wskazał ambasador. Joe Biden bohaterem debaty o przyszłości NATO Jak ocenił, Biden stał się bohaterem debaty w sprawie przyszłości Sojuszu, jaka w kluczowym okresie toczyła się w Senacie, zwłaszcza w kwietniu 1998 roku. - Był głównym szermierzem postulatu poszerzenia NATO. Czynił to sposób niezwykle przekonujący, silnie podbudowany merytorycznymi argumentami, a jednocześnie z wielką pasją. Dla zwolenników poszerzenia Sojuszu stanowiło to bardzo ważny atut i walnie przyczyniło się do szczęśliwego finału wieloletniej kampanii: 30 kwietnia 1998 roku Senat (USA) podjął historyczną decyzję o przyjęciu Polski, Czech i Węgier do NATO stosunkiem głosów 80 do 19. Dużą rolę w przekonaniu do zmiany stanowiska reprezentującego stan Delaware senatora Bidena, który początkowo był oponentem rozszerzania Sojuszu, odegrała też polska społeczność jego rodzinnego miasta Wilmington, w tym nieżyjący już szef organizacji AMPOL, skupiającej lokalną Polonię, Stefan Skielnik. W liście do prezydenta USA Komitet Smoleńsko-Katyński napisał m.in., że liczy na pomoc Bidena, wierząc, że tak jak wtedy, kiedy wspierał polskie aspiracje przystąpienia do NATO wraz ze Stefanem Skielnikiem, "tak i teraz stanie na wysokości zadania w obronie (…) niepodległości państw, które wyznają te same wartości" co USA. ..................................................................................................................................... Na „nieprawdopodobną skuteczność działań mobilizujących do rozszerzenia NATO” wskazywał Jan Nowak Jeziorański w odniesieniu do mieszkanki Wilmington pisarki Aleksandry Ziółkowskiej-Boehm i jej męża Normana, z którym na temat ekspansji Sojuszu korespondował senator Biden. Joe Biden na Paradzie Pułaskiego ...................................................................................................................................... O jego relacjach z niewielką polonijną społecznością stanu Delaware opowiadał proboszcz parafii św. Jadwigi w Wilmington Andrew Molewski. Mówił, że senator Biden zawsze był na Paradzie Pułaskiego. - Brał udział w polskich, historycznych wydarzeniach. Jako katolik, Irlandczyk z pochodzenia miał dużo wspólnego z polskością. Podkreślał to wielokrotnie, kiedy był u mnie w parafii w trakcie różnych wydarzeń historycznych czy pogrzebu kogoś, kogo znał. Zawsze mówił, że został senatorem dzięki Polakom, którzy w Delaware na niego głosowali, a był tutaj bardzo przychylnym polskości i Polakom senatorem przez sześć kadencji - wyjaśnił Molewski. Duchowny przypomniał też, że senator zapraszał uczniów ze szkoły katolickiej do swojego biura w Waszyngtonie. Jak dodał, odkąd został wiceprezydentem, a później prezydentem USA, nie jest już widoczny w środowisku polonijnym. ..................................................................................................................................... Jako senator Biden interesował się też osiągnięciami Polaków. W 2006 roku Ziółkowskiej-Boehm osobiście wręczył doroczną nagrodę stanu Delaware za dokonania literackie ("Artistic Excellence in Creative Nonfiction"). Rok później wysłał jej list z gratulacjami, kiedy dostała stypendium Fulbrighta. PAP/dad

poniedziałek, 6 stycznia 2020

PAP W USA zmarl Norman Boehm, wielki przyjaciel Polski

PAP

7.06.2016

DZIEJE

DZIENNIK ZWIĄZKOWY


W USA zmarł Norman Boehm, wielki przyjaciel Polski 

Norman Boehm zmarł w Wilmington w stanie Delaware w USA. Był Amerykaninem, nie mówił po polsku, ale był wielkim rzecznikiem spraw Polski w Ameryce. Jego listy w sprawie przyjęcia naszego kraju do NATO są cytowane w książce Jana Nowaka-Jeziorańskiego "Polska droga do NATO".
Norman Boehm urodził się w 1938 roku w Dover w stanie New Jersey. Był inżynierem chemikiem, prawnikiem i specjalistą od wielkich kontraktów. Pracował w firmach związanych z ropą naftową: najdłużej - 16 lat w ARAMCO w Arabii Saudyjskiej, potem w Exxon w Londynie, w Stavanger w Norwegii i w Teksasie. W Londynie przeprowadzał kontrakty w ramach słynnego projektu "North Cormorant" w 1976 roku.
Kontrakt ten, dotyczący szybów wiertniczych na Morzu Północnym, uznano za najcenniejszy w historii firmy Esso i Shell, został skończony przed terminem i zaoszczędzono wiele milionów dolarów. Polska zaproponowała mu także rolę konsultanta, kiedy nasz kraj miał sprowadzać rurociągiem gaz z Norwegii. W 2003 r. Boehm wygłosił na Politechnice Łódzkiej wykład o sposobach sporządzania kontraktów i zasadach etycznego postępowania przy zawieraniu umów przez wielkie firmy.
Norman Boehm często interweniował w sprawach Polski i robił to sam, z własnej wrażliwości - zaznacza Ziółkowska-Boehm. Nieraz zwracał się do amerykańskich mediów, zwłaszcza "Time'a" i "New York Timesa" oczekując sprostowania nieprawdziwych, krzywdzących Polskę określeń "polskie obozy pracy", "polskie obozy śmierci".
Norman Boehm był też pianistą; kochał muzykę Chopina, Czajkowskiego. Lubił jazz, m.in. Cola Portera, a z polskich muzyków Włodzimierza Nahornego. Codziennie grywał na pianinie. Był też pilotem; dwa lata latał jako pilot wojskowy w US NAVY. Licencję pilota miał do końca życia i przez wiele lat latał małym samolotem Aeronca Chief model 1948.
Od 26 lat był mężem Aleksandry Ziółkowskiej, polskiej pisarki, autorki ponad 20 książek opublikowanych w języku polskim i kilku tytułów, które ukazały się po angielsku w Ameryce.
Norman, zapewnia jego żona, stał się niemal polskim patriotą. Zabierał np. głos w sprawie przyjęcia Polski do NATO, o czym pisał Jan Nowak-Jeziorański w książce "Polska droga do NATO". Inicjował wraz żoną masowe wysyłanie listów do kongresmenów; prowadził korespondencję w tej sprawie z senatorem Joe Bidenem i senator Kay Bailey Hutchinson. Jan Nowak-Jeziorański pisał, że gdyby wszystkie 50 stanów Ameryki miały Normana Boehma i Aleksandrę Ziółkowską-Boehm to byłby spokojny o nasze przyjęcie do NATO.
Norman Boehm często interweniował w sprawach Polski i robił to sam, z własnej wrażliwości - zaznacza Ziółkowska-Boehm. Nieraz zwracał się do amerykańskich mediów, zwłaszcza "Time'a" i "New York Timesa" oczekując sprostowania nieprawdziwych, krzywdzących Polskę określeń "polskie obozy pracy", "polskie obozy śmierci".
Po ukazaniu się na amerykańskim rynku kolejnej książki Jana T. Grossa: "Fear: Anti-semitism in Poland after Auschwitz" ("Strach. Antysemityzm w Polsce po Auschwitz"), kiedy amerykańskie media masowo publikowały nieprzychylne Polsce recenzje Norman Boehm wystąpił w obronie wizerunku Polski. Kiedy w pełnej emocji, wychwalającej książkę Grossa recenzji Elie Wiesel, laureat pokojowej Nagrody Nobla stwierdzał, że m.in.: "Antysemityzm przetrwał najbardziej w Polsce" Norman Boehm napisał w "The News Journal" (27 lipca 2006 r.), że w Polsce "nie ma więcej antysemityzmu niż gdzie indziej" i przypomniał, że "Polska przyjmowała Żydów wtedy, gdy inne kraje europejskie ich wypędzały".
Mąż pisarki był protestantem-prezbiterianinem, ale chodził z żoną do katolickiego kościoła. Oboje byli zaangażowani m.in. w problematykę amerykańskich Indian, sponsorowali indiańskie szkoły i fundacje. Po wspólnych licznych odwiedzinach rezerwatów i wywiadów z Indianami powstała książka Aleksandry, która w Polsce ukazała się pod tytułem "Otwarta rana Ameryki”, w Stanach wydawcę "Open Wounds – A Native American Heritage" pomogli Boehmom znaleźć Apacze.
Norman był szwedzko-niemieckiego pochodzenia. Jego kuzynką była wielka gwiazda filmowa Ingrid Bergman. Książka Aleksandry Ziółkowskiej-Boehm "Ingrid Bergman prywatnie" ukazała się w wydawnictwie Prószyński i S-ka., a w Stanach wyszła pt. "Ingird Bergman and her American Relatives". Opisane w niej zostały m.in. spotkania Normana z kuzynką Ingrid w Paryżu, Deauville, Nowym Jorku, Londynie.
Norman Boehm często odwiedzał wraz z żoną Polskę; chętnie podróżował po naszym kraju. Pokochał Zakopane. Podobał mu się Gdańsk, Nieborów. Najlepiej czuł się jednak w Warszawie. Często uczestniczył w spotkaniach autorskich Aleksandry z polską publicznością. Był przez grono jej czytelników traktowany jak ktoś dobrze znany, serdeczny i bliski.
Oboje z żoną bardzo kochali zwierzęta. Wielokrotnie lecieli samolotem z Ameryki do Polski i z powrotem, z dwoma kotami na kolanach, co naturalnie też zostało opisane w książce "Podróże z moją kotką". (PAP)
abe/ mhr/