niedziela, 4 maja 2014

Márquez - magiczny pisarz





Aleksandra Ziółkowska-Boehm
 
Márquez - magiczny pisarz

17 kwietnia w wieku 87 lat w Mexico City zmarł Gabriel Garcia Márquez, jeden z największych pisarzy hiszpańskojęzycznych od czasów Miguela de Cervantesa. Uważany jest za jednego z najwybitniejszych współczesnych pisarzy świata, jak Dickens, Tołstoy czy Hemingway. W 1982 roku otrzymał Literacką Nagrodę Noblaza „powieści i opowiadania, w których fantazja i realizm łączą się w złożonyświat poezji, odzwierciedlającej życie i konflikty całego kontynentu”.
Za jego najznakomitsze dzieło uważana jest powieść zatytułowana Sto lat samotności”.Wydana w 1967 roku przyniosła Márquezowi wielką sławę, przetłumaczona została na ponad 35 języków, sprzedana w dziesiątkach milionów egzemplarzy. Chilijski poeta Pablo Neruda nazwał ją „najważniejszym dziełem literatury hiszpańskojęzycznej od czasów Don Kichota”.
 
Akcja dzieje się w bezdrożach wioski Macondo. Tak, jak podziwiany przez Márqueza William Faulkner umieszczałakcje niektórych swoich utworów w wymyślonym Yoknapatawpha County w Mississippi, tak niektóre powieści Márqueza rozgrywają się w - lub w pobliżu - Macondo.
 
Z lekturą „Stu lat samotności” zmagałam się, pamiętam, dość długo. Bohaterowie sagi rodu Buendia targani sa sprzecznymi uczuciami, mocują z samotnością, bezcelowością wojny domowej, z niezdolnościąkochania. Akcja książki przynosi niesamowite - wręcz magiczne - wydarzenia i zdarzenia. Nie ma granicy między tym co realne, a tym co fantastyczne. Jak w innych powieściach i opowiadaniach Márqueza dzieją się dziwne rzeczy: kapłani lewituja, zwłoki sięnie rozkładają, wybuchają epidemie bezsenności i utraty pamięci, spada deszcz w postaci kwiatów... Książka prowokuje, przyciąga i odrzuca. Jest jak filmy Federica Felliniego. Przypomina pisarstwo Jorge Luis Borgesa, Michaiła Bułhakowa, czy Güntera Grassa lub Salmana Rushdiego. Jej specyficzny styl nazwano „realizmem magicznym”.

„Sto lat samotności” zawiera wiele pięknych powiedzeń. Oto kilka cytatów z książki:

...Sekretem dobrej starości jest nie co innego, tylko szczery pakt z samotnością.
...Plemiona skazane na sto lat samotności nie mają już drugiej szansy na ziemi.
 
...Przytomna starość może więcej powiedzieć niż wróżby z kart.

...Człowiek nie należy do żadnej ziemi, póki nie ma w niej nikogo ze swych zmarłych.
 
Ponoć świadomość kruchościżycia zawsze towarzyszyła pisarzowi. Od kilku lat chory na raka limfatycznego wycofałsię z życia publicznego, a do swoich przyjaciół rozesłał pożegnalny list. List ten zaistniał potem na na internecie, rozsyłany w różnych jezykach jako składanka fotografii z myślami pisarza, który u schyłku życia dzielił się swoją mądrością (dostałam i ja wiele miesiecy temu taką składankę). Cytowano np. słowa : Nauczyłem się, że człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby siępodniósł.”, „Gdybym wiedział, że są to ostatnie minuty, kiedy cię widzę, powiedziałbym „kocham cię”, a nie zakładałbym głupio, że przecież o tym wiesz.”
 
Kiedy chorował, prasa podawala, że istnieje nieopublikowany tekst, który według życzenia pisarza ma być ogłoszony po jego śmierci. Ma mieć ponoć tytuł „Zobaczymy sie w sierpniu” („We’ll See Each Other in August,”,„En Agosto Nos Vemos”).
 
 
Ameryką Łacińską interesuję się od ponad dwudziestu lat. Także ze względu na mojego syna, który otworzył pismo na Karaibach, potem w Nikaragui. Odwiedzając miejsca na południe od Stanów – Puerto Rico, Meksyk, Costa Ricę, Brazylię,Argentynę, Paragwaj, pamiętam, że rozmawiając z ludźmi, którzy dowiadywali sięo mojej pasji pisania i czytania, zawsze byłam pytana, czy znam książki ich„Gabo”, jak nazywano ukochanego pisarza. Był takim i dla Kolumbijczyków (urodził się w Kolumbii), i dla Meksykanów (w Mexico City spędził większą część swojego życia), i w innych miejscach.
 

Druga książka Márqueza, o której chce napisać, to „Miłośćw czasach zarazy. Jest jedną z piękniejszych jakie czytałam książek o miłości. Miłości, która okazała się silniejsza od samotności i śmierci. Jest to historia uczucia dwojga ludzi poety Florentino Arizy oraz rozsądnej Ferminy Dazy pokazana na przełomie XIX i XX wieku. W 2007 roku powstał na jej podstawie film (na postawie książek Márqueza nakręcono kilka filmów) w reżyserii Mike’a Newella z Javier Bardem i Giovanną Mezzogiorno w głównych rolach. Jest to opowieść o miłości, która znalazła spełnienie dopiero u kresu życia, po półwieczu wyczekiwania, wbrew wszelkim przeciwnościom losu. Uczucie rodzi się z przelotnej znajomości. Młodzi prowadzą kilkuletni miłosny dialog poprzez listy i krótkie spotkania. Ojciec Feminy przeciwny związkowi córki z biednym poetąwywozi córkę z małego miasteczka. Florentino zmaga się ze swoim bólem nie tracąc nadziei na spotkanie. Mijają lata. Fermina godzi się na małżeństwo z rozsądku: jej wybrankiem zostaje doktor - arystokrata, któremu po powrócie z zagranicy udaje się pokonać w miasteczku niebezpieczną cholerę. Doktor Urbino zyskuje szacunek okolicznej ludności i miłość Ferminy. Dziewczyna zapomina o biednym, zakochanym w niej poecie. Mija 50 lat, 9 miesięcy i cztery dni... kochankowie odnawiają swoją pasję po półwieczu niewidzenia siebie.
 
Inne powieści Márqueza, to m.in. „Jesień patriarchy”, „Generał w labiryncie”,„Raport z pewnego porwania”, „ Życie jest opowieścią”, „Opowieść rozbitka”, „Zła godzina”,”Niewiarygodna i smutna historia niewinnej Erendiry i jej niegodziwej babki”, Dialog lustra”,„Jesień patriarchy”, „Kronika zapowiedzianej śmierci”, „Na fałszywych papierach w Chile”,„Rzecz o smutnych dziwkach”.
 

Gabriel García Márquez urodził się 6 marca 1927 roku w Aracataca, małym miasteczku w pobliżu karaibskich wybrzeży Kolumbii , jako najstarsze dziecko urzędnika pocztowego i wędrownego farmaceuty, który nie był w stanie utrzymac żonę i dwana
ścioro dzieci. Najstarsze dziecko, Gabriel, spędziłwczesne dzieciństwo w dużym, zrujnowanym domu swoich dziadków ze strony matki. Ten dom będzie przywoływał w swoich książkach, podobnie jak duchy dziadków po nim krążące. Ponoć dziadek nosił wyraźne podobieństwo do pułkownika Buendia , bohatera „Stu lat samotności”, a mityczna wioska Macondo oparta jest na Aracataca.
Gabriel García Márquez kolejno mieszkal w Bogocie, studiował prawo, ale studiów nie ukończył. Zaczynał pisanie od dziennikarstwa. W połowie lat 1950. dwa lata spędził jako korespondent zagraniczny w Europie Zachodniej. Uważał, że Europejczycy byli protekcjonalni wobec Ameryk i Łacińskiej, a i sam Márquez nie ulegl urokowi Europy.
 
Podobnie jak wielu intelektualistów i artystów z AmerykiŁacińskiej, Garcia Márquez patrzył na świat z perspektywy lewicowej, m.in. wspieral Fidela Castro na Kubie. Ponoć byli tak zaprzyjaźnieni, że pisarz pokazywał mu projekty swoich niepublikowanych książek. Rzadko udzielał wywiadów i prawie nie występował w telewizji. Amerykańskiemu „Playboyowi” – gdy zapytano go o przyjaźńz Castro odpowiedział: „Nikt przecież nie uwierzy, że najczęściej rozmawiamy ołowieniu ryb, więc po co mam to mówić". Więzi Garcii Márqueza z Castro niepokoiły niektórych intelektualistów i obrońców praw człowieka, publicznie wypowiadała się Susan Sontag w 1980 roku, mówiąc, że to „skandal, że pisarz z tak ogromnym talentem jest rzecznikiem rządu, który wsadził do więzieńwięcej osób ( proporcjonalnie do liczby ludności) niż jakikolwiek inny naświecie”.
 
Podobno pomógł w finansowaniu partii politycznej Wenezueli, był też obrońcą lewicowych rewolucjonistow, którzy przejęli władzę w Nikaragui .



 
Amerykanie odmawiali mu wizy blisko trzydzieści lat, może dlatego, że był członkiem Komunistyczej Partii Kolumbii w 1950 roku, może ze względu na przyjaźń z Castro. W 1995 roku prezydent Bill Clinton zaprosił Margueza do Stanów. Po jego śmierci prezydent powiedział, że „miał zaszczyt byćprzyjacielem pisarza i poznać jego wielkie serce i genialny umysł”.
 
Prezydent Barack Obama powiedział, że świat stracił jednego z największych pisarzy, że był jego ulubionym autorem od czasów młodości.
 
Prezydent Enrique Pena Nieto ogłosił, że w imieniu całego Meksyku wyraża smutek z powodu śmierci jednego z największych pisarzy naszych czasów.

Podobnie wypowiedzieli się prezydenci Kolumbii, Brazylii, Urugwaju, Kuby, Francji, wielu pisarzy, i wielu czytelników. Odej
ście pisarza opłakuje świat.

Amerykański publicysta Eugene Robinson napisał, że Márquez wywarł duży wpływ na jego życie,że po „lekturze „Stu lat samotno
ści” zmienił swoje spojrzenie na świat.
„Years before I met him, Gabriel Garcia Márquez changed my life”...zaczął swój tekst zatytułowany „Adventures in magical realism”, który ukazał się w “Washington Post”.

[W:] Przeglad Polski/Nowy Dziennik, Nowy Jork, 5 maja 2014


http://www.dziennik.com/przeglad-polski/artykul/mrquez-pisarz-magiczny