środa, 31 sierpnia 2022

Nagroda Janusza Kurtyki

>Aleksandra Ziółkowska-Boehm laureatką nagrody Przeszłość/Przyszłość w kategorii Polonia i Polacy za granicą, przyznanej przez Fundację im. Janusza Kurtyki 29 sierpnia 2022Culture Avenue W dniach 26-28 sierpnia 2022 odbyła się finałowa gala konkursu Przeszłość/Przyszłość, podczas której ogłoszono laureatów. Pierwsze dwa dni zostały zorganizowane w Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku, ostatniego dnia uczestnicy mogli wziąć udział w spacerze historycznym oraz zwiedzić Bibliotekę im. Janusza Kurtyki. Konkurs jest inicjatywą mającą na celu nie tylko dokonanie przeglądu, ale przede wszystkim nagrodzenie i upublicznienie najlepszych projektów promujących i upamiętniających polską historię. Konkurs odbył się w pięciu kategoriach: 1. Upamiętnienie w terenie; 2. Dyplomacja publiczna i troska o dobre imię Polski w świecie; 3. Strażnicy Ksiąg (księgarnie, antykwariaty, biblioteki, wydawnictwa); 4. Innowacyjne formy edukacji historycznej; 5. Polonia i Polacy za granicą. Ostania kategoria została wprowadzona w tym roku po raz pierwszy. Obejmuje ona wszelkie inicjatywy, które promują polską historię. Do konkursu w tej kategorii można było zgłaszać Polaków mieszkających poza krajem. **************************** Magazyn „Culture Avenue” zgłosił mieszkającą w Wilmington, w stanie Delaware, Aleksandrę Ziółkowską-Boehm, autorkę książek historycznych, które wydawane są zarówno w języku polskim, jak i w angielskim, takich m.in. jak: „Kaja od Radosława”, „Dwór w Kraśnicy i Hubalowy Demon„, „Lepszy dzień nie przyszedł już”, „Druga bitwa o Monte Cassino i inne opowieści” czy „Wokół Wańkowicza„. W języku angielskim recenzje pisały tak znane osoby jak Zbigniew Brzeziński czy Lynne Olson i Stanley Cloud (autorzy „Sprawy honoru”). Za książki historyczne wydane w USA autorka otrzymala m.in. nagrodę Fulbrighta, czy też doroczną nagrodę literacką stanu Delaware. W swoich książkach Aleksandra Ziółkowska-Boehm pokazuje losy ludzkie z wojną w tle. Jej bohaterowie uwikłani są w ciężkie sytuacje, podejmują trudne wybory. Są to autentyczne postacie, opowiadające swoje życiowe losy. Te historyczne przekazy mają też wartościowy walor literacki. Szczegóły z życia bohaterów i emocje im towarzyszące powodują, że czytelnik wczuwa się w przedstawiane postacie. Bohaterowie są tak pokazani, że ich historia staje się uniwersalna, a przez to bardziej przemawia również do angielskojęzycznego czytelnika. To najlepszy sposób, aby promować polską historię. 26 sierpnia miała miejsce debata p.t. „Czego nie widać z Warszawy? Polonia i Polacy jako ambasadorowie dobrego imienia Rzeczypospolitej”, w której wzięła udział m.in. Aleksandra Ziółkowska-Boehm, a 27 sierpnia odbyło się uroczyste wręczenie nagrody. W imieniu laureatki z podziękowaniem wystąpił Czesław Czapliński, polsko-amerykański artysta fotografik, mieszkający na stałe w Nowym Jorku, autor portretów wybitnych osobowości współczesnego świata. Publikowany był wielokrotnie na łamach takich pism jak „The New York Times”, „Time”, „Vanity Fair”, „The Washington Post”, „Newsweek”, „Twój Styl”, „Viva”, „Rzeczpospolita” czy „Wprost”. Joanna Sokołowska-Gwizdka (Austin, Teksas) redaktor magazynu „Culture Avenue” Czesław Czapliński przedstawia podziękowanie w imieniu Aleksandry Ziółkowskiej-Boehm, Czesław Czapliński odbiera dyplom w imieniu Aleksandry Ziółkowskiej-Boehm, nagrodę wręcza prezes Fundacji Paweł Kurtyka, z prawej prof. Jan Wiktor Sienkiewicz, członek kapituły konkursu Przeszłość/Przyszłość w kategorii Polonia i Polacy za granicą, fot. Wojciech Mosiołek Podziękowanie Aleksandry Ziółkowskiej-Boehm:
Serdecznie dziękuję Kapitule za przyznanie mi tej nagrody. Cieszę się ogromnie otrzymanym wyróżnieniem, jestem wdzięczna, i także dumna. Cenię sobie bardzo, że Patronem nagrody jest wybitny historyk Janusz Kurtyka. Pamiętam, że w 1989 roku czytałam jego opublikowaną w podziemnym obiegu pierwszą wydaną w Polsce biografię Leopolda Okulickiego. Nagroda między innymi zwraca uwagę na język polski poza Polską. – Język, który jest szczególnie drogi, gdy mieszkamy poza Krajem. Studiując polonistykę uczyłam się kochać literaturę, język, doceniać ludzi, którzy mi go w piękny sposób przybliżali. Od ponad 30 lat mieszkam w Stanach Zjednoczonych. Mój mąż ś.p. Norman Boehm nie mówił po polsku, ale ogromnie cenił naszą historię. Jestem mu wdzięczna, że mnie zachęcał i wspierał dobrymi słowami, bym pisała o polskiej historii. Żeby świat się dowiedział. To także język nas łączy, niezależnie od miejsca w którym mieszkamy. Zacytuję Juliusza Słowackiego: Polsko Ty moja!… Wszak myśmy z Twego zrobili nazwiska Pacierz, co płacze i piorun co błyska. Za to, że kocham język polski, chcę podziękować swoim Rodzicom, swoim nauczycielom, profesorom. Chcę także wspomnieć wybitne postacie, które miałam szczęście znać – Melchiora Wańkowicza, profesora Władysława Tatarkiewicza, Ryszarda Kapuścińskiego i wielu innych. Piszę po polsku, cieszę się, że moje książki pokazujące polskie losy, polską historię ukazują się w kraju, a także – w języku angielskim w Stanach Zjednoczonych. Na koniec zacytuję Melchiora Wańkowicza Inwokację do języka: Myślę o nim jak w najcięższych chwilach ten nieodłączny, towarzysz podbiega z rozstrzygającą pomocą: słowem – patosem, że nagle staje się cisza, słowem – komikiem, który rozrzedził patos; słowem –wyzwaniem; słowem żądlącym; słowem smacznym; słowem kolorowym; słowem pachnącym; słowem kojącym; słowem-zaklęciem, słowem-przekleństwem; słowem-wytrychem; słowem – tylko dla Ciebie.
*

sobota, 13 sierpnia 2022

MON Ministerstwo Obrony Narodowej Norman Boehm A SILENT HERO

http://archiwum2019-en.mon.gov.pl/poland-in-nato/path-to-nato/a-silent-hero-k2010-07-03/ MON Ministry of National Defence Republic of Poland • Path to NATO • NATO Summit in Poland A Silent Hero It is no discovery, that in Poland’s quest to join NATO, there were not only allies promoting its cause. Among various forces that, for various reasons, were not open to this idea, there were members of the U.S. political elite and public opinion that were not all that excited about the prospect. ********************************* In breaking this negative attitude, a lot of people played an important role, both famous and unknown. In this last group was the recently deceased, Norman Boehm (1938–2016). This American of Swedish-German roots selflessly and successfully joined in the campaign supporting Poland’s bid to join NATO. ******************************** Who was he? The short answer is—a man of success. Privately, he was the cousin of the actress Ingrid Bergman. Extensively educated (studied law and chemistry), Norman Boehm worked as a manager in ARAMCO (Arabian American Oil Company) in Saudi Arabia, for Exxon (Esso) in England, and in Norway and Texas. He became famous in 1976 by negotiating the largest contract in the history of Esso and Shell, for drilling platforms in the North Sea, for a then staggering amount of $462 million. In accordance with the best American tradition, he also served in the military as a naval pilot. ******************************** By a happy twist of fate, he was married to Aleksandra Ziółkowska, a Polish writer, engaged in the Polish cause and that of Poles on the difficult American soil. It's to her that we are in debt, that Norman became, as she wrote, “almost a Polish patriot.” Not knowing the Polish language, he had taken the effort to know and understand Polish history, so difficult for foreigners. This knowledge became a solid “asset” on his account when the start of the Great Challenge of the NATO expansion process began. An additional advantage was his level of negotiating skills and knowledge of the specifics of the U.S. political scene with its mechanisms and nuances. ******************************** Of crucial importance was the U.S. Senate in the decision concerning Poland’s admission. The author of The Polish Road to NATO (2006), Jan Nowak–Jeziorański, estimated that approximately 1/3 of U.S. Senators stood in opposition to the admission. Aleksandra and Norman Boehm played an important role in their reorientation. Their method of action was the inundation of the senators’ offices with mail and other means of intervention. Norman Boehm also used the media, including also local media, forcing politicians to answer related questions and providing explanations. ******************************** These lobbying efforts were two-tracked. On the one hand, pressure was on the politicians, while on the other, the voters. The latter had to become convinced and won over to the Polish cause, who in turn, would put pressure on their Senators, State and Federal representatives. Jan Nowak–Jeziorański vividly called this technique “massaging by voters.” Norman’s commitment he vividly summarized as having been “downright incredibly effective” and “the likes of which he’s never seen before,” as he wrote in a private letter to Aleksandra Ziółkowska–Boehm. ************************************ It is worth noting that Norman Boehm for the rest of his life remained a modest, warm, self-contained person and never bragged about his achievements for the benefit of Poland. There were many more such individuals. The loss of such friend is most painful. Always and everywhere. BM